23 czerwca 2018 r.
Komentarz poranny

Euro coraz mocniejsze
Euro nadal umacniało się w relacji do dolara, wczoraj kurs wynosił już 1,2583 i tym samym ustanowił lokalne maksimum. Oscylator RSI dla interwału godzinowego nadal wskazuje na wykupienie rynku, choć to i tak nie przeszkodziło w przebiciu poziomu 76,4 proc. zniesienia Fibonacciego spadków z czerwca i lipca (1,2578). Kolejną ważną linią oporu jest górna banda kanału wzrostowego, czyli okolice powyżej 1,2650. 
Spodziewany wzrost zamówień w USA
O 14:30 Census Bureau opublikuje comiesięczny raport o zamówieniach w amerykańskim przemyśle. Rynek spodziewa się wzrostu miesięcznej dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku z 1,3 proc. do 2,4 proc. Dla wskaźnika zamówień, który wyklucza środki transportu konsensus prognoz wynosi 0,5 proc. (m/m) wobec ostatniej wartości na poziomie -1,4 proc. (m/m). Obydwie dynamiki powinny się odbić podobnie jak uczyniła to składowa indeksu ISM odpowiadająca za nowe zamówienia. W lipcu jej wartość nieznacznie poprawiła się z 47,8 pkt. do 48 pkt. (w maju ta sama składowa wyniosła 60,1 pkt.). Jeśli zamówienia ukształtują się na spodziewanym poziomie, to będzie to pierwsza oznaka przyspieszenia dynamiki PKB i konsumpcji w trzecim kwartale. Dużym zagrożeniem dla realizacji tych oczekiwań jest niepewność co do polityki fiskalnej (fiscal cliff). W obliczu tej sytuacji konsumenci i przedsiębiorstwa mogą zaczekać z większymi wydatkami do momentu wyjaśnienia się jak będzie wyglądać polityka budżetowa w przyszłym roku. Dość optymistycznie na najbliższe odczyty zapatruje się szef Fed z St. Louis James Boullard, który spodziewa się stopniowej poprawy sytuacji. Wczoraj przyznał, że ostanie minutes z posiedzenia FOMC są już nieaktualne, ponieważ od tej pory opublikowana została seria pozytywnie zaskakujących danych. Przypomnijmy, że choćby w ostatnich dwóch tygodniach lepsze od prognoz okazały się: sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa, indeks PMI czy też sprzedaż nowych domów. Kurs EUR/USD nie zareagował na te słowa, choć kolejna taka wypowiedź, która padłaby z ust członka FOMC z prawem głosu mogłaby już odcisnąć swoje piętno na amerykańskiej walucie.
Rewizja na plus w Wielkiej Brytanii
W Wielkiej Brytanii oprócz rewizji wzrostu PKB dowiemy się dziś jak ukształtowały się inwestycje. Spodziewana jest rewizja w górę o 0,2 pp. dla dynamiki miesięcznej i rocznej. Poprawa danych to zasługa głównie lepszych odczytów z sektora przemysłowego i budowlanego w czerwcu. Ponadto rynek spodziewa się przyspieszenia tempa wzrostu nakładów z 1,9 proc. do 2,8 proc. (kw/kw).
Australia w trudnej sytuacji
W nocy o 1:30 miało miejsce wystąpienie szefa banku centralnego Australii Glenna Stevensa przed parlamentem w Canberze na temat polityki monetarnej w pierwszym półroczu tego roku. W swoim przemówieniu podkreślił, że RBA dostrzega ryzyko dalszego spowolnienia koniunktury. Dodał również, że to właśnie spadek popytu na surowce generowany w ostatnich latach przez Państwo Środka jest największym zagrożeniem dla koniunktury. Przyznał także, że dość dużym zaskoczeniem dla niego jest postrzeganie dolara australijskiego jako bezpiecznej waluty, ponieważ jest on kupowany przez SNB od maja bieżącego roku (i to mimo spadających przez dłuższy czas cen surowców). To tylko pokazuje jak źle Szwajcarzy postrzegają sytuację w Europie.
Złoty bez większych szans na aprecjację
Złoty jako waluta z grupy emerging makets jest tradycyjnie mocno skorelowany z indeksami giełdowymi. W przypadku EUR/PLN wśród indeksów notowanych na GPW wskaźnik korelacji stóp zwrotu obliczany dla okresu 30 dni przybiera obecnie najniższą wartość dla indeksu spółek średnich MWIG 40 i wynosi -0,63. Podobne wartości wskaźnik przybiera oczywiście także dla indeksów zachodnioeuropejskich i amerykańskich. Sytuacja techniczna w notowaniach: zarówno na warszawskim parkiecie (świecowa formacja dwa kruki zapowiada spadki MWIG40), jak i najważniejszych światowych giełdach sugeruje, że złoty nie ma w kolejnych dniach dużych szans na aprecjację. Obecnie kurs EUR/PLN testuje maksima z ostatnich dni na poziomie 4,10 oraz linię trendu spadkowego powiązana ze szczytami z maja i lipca. Kolejne opory to 4,1230 oraz 4,15.
O 10:00 GUS opublikuje dane o stopie bezrobocia i sprzedaży detalicznej. W przypadku tego pierwszego wskaźnika spodziewamy się, że spadnie on do 12,2 proc. z 12,4 proc. (konsensus prognoz wynosi 12,4 proc.). Natomiast jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną to szacujemy, że jej roczna dynamika wyniosła 6,1 proc., podczas gdy poprzednia wartość to 6,4 proc. (konsensus rynkowy wynosi 6,5 proc.). Więcej szczegółów dotyczących naszych prognoz możecie Państwo znaleźć w Komentarzu do Danych na naszej stronie.

Sporządzili:
Marcin Pietrzak
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 

 

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012