23 czerwca 2018 r.
Komentarz poranny

Dzień banków centralnych
Na sesji azjatyckiej większość indeksów giełdowych zwyżkowała, a dolar traci dziś umiarkowanie na  wartości w relacji do wszystkich walut G-10 poza japońskim jenem i do najważniejszych walut emerging markets. Kurs EUR/USD testuje poziom 1,2940, czyli 76,4 proc. zniesienia Fibonacciego spadków z tego tygodnia. Rynek jest jednak w krótkim terminie wykupiony i do posiedzenia ECB pozostanie najprawdopodobniej w wąskim przedziale wahań. Wsparcie wyznacza strefa 1,2880 -1,2890. Jednak dopiero przełamanie bardzo ważnej bariery 1,28 zaneguje wzrostowy scenariusz, który zakłada zwyżkę eurodolara w kierunku 1,3040, a następnie 1,3170.
Dziś najważniejszymi wydarzeniami są się posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii. Warto również zwrócić uwagę na popołudniowe spotkanie przywódców Włoch, Francji i Hiszpanii, a także arcyważny protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Odsłoni on kulisy posiedzenia Komitetu, na którym zdecydowano się na kolejna rundę skupu aktywów. Gołębi wydźwięk, którego należy się spodziewać, będzie sprzyjać podtrzymaniu słabości amerykańskiego dolara. Ostatnimi wskazówkami przed jutrzejszymi publikacjami z rynku pracy będą raport Challengera o planowanych zwolnieniach i cotygodniowa liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych.
Euroland: ECB nie wytoczy nowych dział
Łagodny wydźwięk, ale żadnych rewolucji – tego powinniśmy oczekiwać po dzisiejszym posiedzeniu Rady Prezesów ECB. Trudno bowiem oczekiwać by Bank, po obfitujących w kluczowe decyzje (ogłoszenie OMT) posiedzeniach z sierpnia i września, podjął równie śmiałe kroki. Natomiast na pewno możemy oczekiwać potwierdzenia gotowości do uruchomienia warunkowego skupu obligacji skarbowych, ale bez ujawnienia nowych szczegółów programu. Należy też pamiętać, że coraz krótsza staje się lista potencjalnych narzędzi do dyspozycji Banku, a władze monetarne będą chciały mieć w odwodzie kolejne instrumenty na wypadek nasilenia tendencji recesyjnych. Na symetryczną obniżkę stóp procentowych nie pozwoli fakt, że stopa depozytowa przybierałaby wartości ujemne, co obecnie wydaje się rozwiązaniem zbyt radykalnym dla przeważającej liczby decydentów, mimo, że umożliwiłaby dostęp do finansowania najsłabszym bankom. Bliska zera roczna dynamika pożyczek i kredytów mimo dużej płynności na rynku międzybankowym i rosnącej podaży pieniądza M3 to argumenty przemawiające za zastosowaniem rozwiązań celujących w pobudzenie akcji kredytowej. Taki krok jest wprawdzie prawdopodobny w przyszłości, ale z pewnością jeszcze nie dziś.
Wlk. Brytania: bez zmian w polityce pieniężnej
Podobnie rzecz ma się także z Bankiem Anglii – w tym wypadku władze monetarne również powinny wstrzymać się z dalszym łagodzeniem polityki pieniężnej. Stopy procentowe zostaną utrzymane na rekordowo niskim poziomie 0,5 proc., a wartość programu ilościowego luzowania wciąż wynosić będzie 375 miliardów funtów. Taki scenariusz wspiera fakt, że ostatnio z brytyjskiej gospodarki napłynęły optymistyczne informacje dające nadzieje na koniec dekoniunktury. Wskaźniki wyprzedzające OECD zwiastują, że wzrost gospodarczy zaczyna nabierać tempa, odbiła również kluczowa składowa indeksu PMI dla przemysłu oddająca nowe zamówienia.
Polska: rynek pieniężny przecenia skalę redukcji stóp
Wbrew naszym i rynkowym oczekiwaniom Rada Polityki Pieniężnej utrzymała referencyjną stopę procentową na poziomie 4,75 proc. Decyzja RPP odsuwa w czasie cykl luzowania, ale także uwypukla nasz pogląd (prezentowany m.in. we wczorajszym Raporcie Porannym), że rynek pieniężny przeszacowywał skalę redukcji stóp w perspektywie najbliższych miesięcy. Czynnik ten należy postrzegać jako wsparcie dla siły złotego, szczególnie w relacji do czeskiej korony i węgierskiego forinta. Analiza ostatnich wypowiedzi może sugerować, że pod nieobecność Zyty Gilowskiej wniosek został odrzucony stosunkiem głosów 4:5, a najprawdopodobniej przeważył głos Jerzego Hausnera. Wydaje się jednak, że na listopadowym posiedzeniu wniosek poprze już większość decydentów i będzie to jedyne cięcie stóp procentowych w 2012 roku. W tym kontekście kluczowa będzie treść listopadowych projekcji makroekonomicznych NBP, co zresztą Prezes Marek Belka podkreślał także na konferencji prasowej.
Po ogłoszeniu decyzji RPP złoty dynamicznie zyskał na wartości, a kurs EUR/PLN przełamał barierę 4,10. Złoty był silny przy uwzględnionym w cenach zbyt agresywnym luzowaniu, więc jeśli tylko w miarę dobre nastroje na międzynarodowych rynkach zostaną utrzymane, będzie kontynuował aprecjację. Kolejny ważny poziom to 4,05.

 

Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012