18 czerwca 2018 r.
Komentarz poranny

Eurodolar wciąż poniżej 1,30

Ogłoszenie kształtu trzeciego programu pomocowego dla Grecji, bo tak należy postrzegać modyfikacje pakietu ratunkowego dla Aten dały jedynie krótkotrwały impuls do umocnienia euro i walut postrzeganych jako bardziej ryzykowne.

Na sesji azjatyckiej wszystkie waluty poza jenem zyskiwały do dolara. Kurs EUR/USD po rajdzie na północ z końca ubiegłego tygodnia, porusza się w wąskim paśmie zmian i znajduje pod poziomem 1,30. Sygnałem do dalszej aprecjacji wspólnej waluty byłoby dopiero zakończenie dnia powyżej długoterminowej linii trendu, która przebiega obecnie nieco powyżej 1,30. Kurs EUR/PLN naruszał poziom 4,10, ale dopiero trwałe zejście poniżej 4,08 da nadzieje na kontynuację aprecjacji. Tydzień nie będzie obfitował w ważne dane makroekonomiczne, a co więcej publikacje z USA traktowane będą z dużym dystansem ze względu na wpływ huraganu Sandy. Trudno liczyć też na przełamanie impasu na amerykańskiej scenie politycznej w spawie klifu fiskalnego. W rezultacie może zabraknąć impulsów, które podsycałyby apetyt na ryzykowne waluty, których notowania charakteryzuje znaczne wykupienie. Dziś w regionie CEE3 warto odnotować decyzję węgierskiego banku centralnego w sprawie kosztu pieniądza, bardzo prawdopodobna jest kolejna redukcja kosztu pieniądza o 25 pb, do poziomu 6,0 proc. Uważamy, że złoty ma zdecydowanie lepsze perspektywy niż węgierski forint.

Polska: rynek FRA koryguje oczekiwania
Prof. Andrzej Bratkowski zapowiedział, że złoży wniosek o obniżkę stóp procentowych o więcej niż 50 pb. Uważamy jednak, że stopy nie zostaną zredukowane o więcej niż 25 pb, co sygnalizował prof. Glapiński. Na ostatnich kilkunastu sesjach dochodziło do korzystnego z punktu widzenia złotego odwracania wyceny przyszłych stawek WIBOR na rynku FRA, co jest zgodne z naszym przekonaniem, że skala łagodzenia będzie mniejsza niż to jeszcze kilka tygodni temu rynek uwzględniał w cenach.

USA: Lekki spadek zamówień
Pogłębiająca się dekoniunktura jest coraz bardziej widoczna w amerykańskim w sektorze przemysłowym. Składowa ISM odpowiadająca za nowe zamówienia w przemyśle znajduje się w trendzie spadkowym od końca 2010 r. Jeszcze mocniejsza jest tendencja spadkowa w przypadku analogicznej składowej indeksu Chicago PMI, który jest dobrym predyktorem ISM. Dane te przemawiają za negatywnym odczytem dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku (rynek spodziewa się spadku dynamiki do -0,5 proc. r/r). Dziś również publikacja indeksu zaufania konsumentów Conference Board, który ma za sobą kilka lepszych odczytów.


Sporządził:
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012