26 maja 2018 r.
Komentarz tygodniowy

Słaby PKB przypieczętował obniżkę stóp przez RPP
Po osiągnięciu w środę minimum w okolicy 200-godzinnej średniej (1,2890) kurs EUR/USD wzrastał. Obecnie kurs znajduje się w pobliżu 1,30. W tym tygodniu spośród walut krajów G-10 najwięcej do dolara straciły korona szwedzka, australijski i nowozelandzki dolar (ten ostatni aż 0,7 proc.), a zyskały jedynie: euro, korona duńska i frank szwajcarski.

USA: Tydzień pozytywnych odczytów
Obecny tydzień obfitował w odczyty makroekonomiczne w Stanach Zjednoczonych. W październiku zamówienia na dobra trwałego użytku (bez środków transportu) wzrosły o 1,5 proc. w porównaniu z wcześniejszym miesiącem. Dobry odczyt zanotował indeks Fed z Richmond (wzrost z -7 do 9 pkt.). Był to już czwarty miesiąc kontynuacji trendu wzrostowego (na koniec lipca indeks wynosił -17 pkt.). Nastąpiła lekka poprawa składowej odpowiadającej za rynek pracy i oczekiwania przyszłej koniunktury. Jeszcze ważniejszy, z punktu widzenia całej gospodarki USA, jest odczyt indeksu Chicago PMI, który jest barometrem koniunktury dla najbardziej uprzemysłowionego regionu USA.
Dobre odczyty napłynęły również z rynku nieruchomości. Zarówno indeks cen domów S&P/Case-Schiller jak i wskaźnik cen nieruchomości publikowany przez FHFA wskazują na dalszy wzrost cen domów. Indeks podpisanych umów kupna domów wzrósł o 5,2 proc. (m/m), co z pewnością przełoży się na sprzedaż domów, szczególnie tych na rynku wtórnym, ponieważ w ostatnim czasie wykazują one znacznie wyższą korelację niż liczba sprzedanych nowych domów.

Japonia: Zbyt wczesna antycypacja łagodzenia
Od końca września na wykresie dziennym obserwujemy dynamiczne wzrosty kursu USD/JPY. Wskaźnik RSI(14) od połowy listopada wskazuje, że rynek jest wykupiony, a mimo tego kurs nadal podąża na północ i odnotowuje kolejne maksima. Kurs znajduje się na poziomie wartości z początku kwietnia tego roku. Za sprawą tak mocnej deprecjacji jena stoi oczekiwany przez rynek zwiększenia skupu aktywów przez BoJ. Wydaje się, że skala tych wzrostów jest przesadzona, głównie dlatego, że do nadejścia bardzo ekspansywnej polityki monetarnej minie jeszcze trochę czasu. W połowie września odbędą się wybory parlamentarne w Japonii i jeśli wygra je prowadząca w sondażach partia Liberalno-Demokratyczna to nowy szef BoJ, który w kwietniu kadencję rozpocznie swoją kadencję, będzie bardziej jastrzębi. Konsekwentnie, decyzja o intensyfikacji luzowania ilościowego może zapaść dopiero w maju przyszłego roku. Wydaje się, że w takiej sytuacji czeka nas korekta ostatnich wzrostów USD/JPY, tym bardziej że na kluczowe decyzje dotyczące polityki monetarnej przyjdzie nam czekać kilka miesięcy.

Polska: Obniżka stóp prawie pewna
Rozczarowujące dane o PKB sprawiły, że trudno spodziewać się, aby Rada Polityki Pieniężnej podjęła inną decyzję aniżeli tę o obniżce stóp procentowych. Pobieżna analiza wskazuje, że gospodarka jest w gorszym stanie niż się spodziewano. Wzrost PKB o 1,4 proc. r/r zawdzięczamy, podobnie jak w 2009 r., eksportowi netto, którego kontrybucja do PKB wyniosła ok. 2 pkt. proc. Bardzo mocno spadły inwestycje (o 1,5 proc. r/r), a praktycznie bez zmian pozostało spożycie indywidualne (0,1 proc. wzrostu w ujęciu rocznym). W reakcji na tak słaby odczyt kurs EUR/PLN wzrósł o ponad 200 pipsów i obecnie na wykresie dziennym znajduje się poniżej 23,6 proc. zniesienia Fibonacciego fali spadkowej z czerwca i lipca. Dodatkowo Eurostat podał, że stopa bezrobocia (obliczana metodologią UE) wyniosła we wrześniu 10,4 proc., czyli o 0,1 pkt. proc. więcej niż poprzednio. Co bardziej zaskakujące stopa bezrobocia dla całej strefy euro wzrosła do poziomu najwyższego od 17 lat (11,7 proc.).


Sporządził:
Marcin Pietrzak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 

 

 

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012