22 października 2018 r.
Komentarz tygodniowy

Prognozy ECB ciążą wspólnej walucie
W ubiegłym tygodniu dolar amerykański umocnił się w stosunku do większości walut z grona G10. Najsilniejszej deprecjacji uległa wspólna waluta. Kurs EUR/USD co prawda w środku tygodnia odnotował maksimum na 1,3125 (najwyższy poziom od siedmiu tygodni), jednak zakończył go ok. 200 pipsów niżej. Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy procentowe bez zmian. Dużo emocji wywołała natomiast konferencja prasowa z udziałem Mario Draghiego. Prezes ECB powiedział  m. in., że podczas posiedzenia Rady Prezesów rozważano obniżkę stóp procentowych – w tym sprowadzenie do ujemnego poziomu stopy depozytowej (obecnie 0 proc.). Słowa te są o tyle zaskakujące, że jeszcze kilka miesięcy temu Mario Draghi dystansował się od takiego rozwiązania. Katalizatorem spadków eurodolara okazało się obniżenie prognoz wzrostu gospodarczego w strefie euro (przez ECB) oraz u naszych zachodnich sąsiadów (przez Bundsbank). Wg prognoz Euroland w przyszłym roku ma się rozwijać w tempie od -0,9 do 0,3 proc., natomiast Niemcy w tempie 0,4 proc.

Silna aprecjacja dolara nowozelandzkiego
Wśród walut G10 najsilniejszą aprecjację wobec dolara amerykańskiego odnotował dolar nowozelandzki. Kurs NZD/USD przebił  kolejne opory i znalazł się na najwyższym poziomie od ponad dwóch miesięcy (0,8345). Wzrosty zatrzymały się na strefie oporu wyznaczonej przez wrześniowe szczyty. Bank Centralny Nowej Zelandii pozostawił stopy procentowe bez zmian (główna: 2,5 proc), jednak komunikat po grudniowym posiedzeniu był dużo bardziej jastrzębi niż oczekiwał tego rynek. RBNZ przede wszystkim, inaczej niż to było w ostatnich miesiącach, zwrócił uwagę na wzrost ryzyka nasilenia się presji inflacyjnej. Ponadto zauważono, że silna waluta może oznaczać, że stopy procentowe są obecnie za nisko (poprzednio mówiono, że odpowiedzią na zbyt mocnego dolara nowozelandzkiego może być obniżka stóp procentowych).

Mieszane dane z amerykańskiego rynku pracy
Dane z rynku pracy za listopad wypadły niejednoznacznie. 4- tygodniowa średnia dla wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do najwyższego poziomu od ponad roku; raport ADP wskazał na niższą liczbę nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym niż przewidywał konsensus rynkowy, natomiast raport Challengera na wzrost powyżej konsensusu liczby planowanych zwolnień; subindeks zatrudnienia w ISM dla przemysłu spadł poniżej 50 pkt. i zarazem do najniższego poziomu od ponad trzech lat. Mimo wymienionych bardzo słabych odczytów, najważniejsze dane z rynku pracy nie rozczarowały. W sektorze pozarolniczym przybyło bowiem 146 tys. nowych miejsc pracy (konsensus ankiety Bloomberga: 85 tys.), natomiast stopa bezrobocia spadła z 7,9 do 7,7 proc. (konsensus 7,9 proc.). Dane za listopad były jednak mocno zniekształcone przez huragan Sandy i trudno na ich podstawie ocenić jaka jest prawdziwa kondycja amerykańskiego rynku pracy. Niemniej jednak lepszy od prognoz odczyt Non-Farm Payrolls zmniejsza nieco prawdopodobieństwo ogłoszenia kolejnej rundy luzowania ilościowego za strony Fed na najbliższym posiedzeniu FOMC. Ewentualnego dalszego luzowania możemy natomiast spodziewać się w styczniu. Wraz z końcem roku kończy się bowiem operations twist a w styczniu zmienia się skład Komitetu na zdecydowanie bardziej gołębi.

Decyzja RPP nie zaskoczyła
W skali tygodnia złoty obok węgierskiego forinta zaliczył największy spadek wartości zarówno wobec euro, jak i dolara. Kurs EUR/PLN odnotował maksimum na 4,1370, a USD/PLN na 3,20. Decyzja Rady Polityki Pieniężnej nie przyniosła zaskoczenia. Rada zgodnie z oczekiwaniami obniżyła stopy procentowe o 25 pb. W komunikacie po posiedzeniu oraz na konferencji prasowej padły sformułowania sugerujące kolejną obniżkę w styczniu przyszłego roku. Na konferencji prezes NBP Marek Belka po raz kolejny wskazał na stopniowy charakter łagodzenia polityki pieniężnej. Wobec powyższego uważamy obecnie, że w styczniu dojdzie do kolejnej obniżki stóp procentowych o 25 pb. Rośnie również prawdopodobieństwo redukcji stóp w lutym, szczególnie w przypadku gdybyśmy zobaczyli dalszy mocny spadek inflacji w najbliższych miesiącach. Nasza prognoza inflacyjna oparta na dostępnych obecnie danych zakłada spadek inflacji na koniec roku do poziomu 2,8 proc. r/r. Gdyby jednak skala dezinflacji okazała się większa uprawdopodobni to scenariusz przemawiający za lutową obniżką stóp procentowych.

Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012