27 maja 2018 r.
Komentarz tygodniowy

Coraz lepsze dane z USA w cieniu klifu
Po osiągnięciu 1,33 eurodolar spadł w okolice 1,3190. Wspólna europejska waluta jest obecnie najsilniejsza od początku kwietnia tego roku. Największy wpływ na rynki będą miały pertraktacje ws. klifu fiskalnego, ponieważ zadecyduje to o kształcie polityki fiskalnej w USA i o tym czy amerykańska gospodarka wpadnie w recesję, która jeszcze bardziej pogłębi globalną dekoniunkturę. Osiągnięcie kompromisu w tej sprawie z pewnością zwiększy apetyt na ryzyko, tym bardziej że dane z USA odzwierciedlają lekkie ożywienie.
USA: Tradycyjnie dobre dane z rynku nieruchomości
Dane publikowane w tym tygodniu w Stanach Zjednoczonych wskazują na kontynuację poprawy na rynku nieruchomości. Jest to jedyny sektor, który od dłuższego czasu przejawia oznaki poprawy i przedłużenie tej tendencji pozytywnie wpłynie na rynek pracy, co przełoży się na polepszenie koniunktury konsumenckiej. Indeks NAHB, mierzący nastroje w sektorze budowlanym, nadal rośnie osiągając poziom najwyższy od kwietnia 2006 r. Tak dobra koniunktura w tym sektorze jest pochodną wzrostu liczby pozwoleń na budowę domów, która zbliżyła się do bariery 900 tys. (co jest najwyższym poziomem od 4,5 roku). Nieco gorzej wypadły dane o liczbie rozpoczętych budów domów, które osiągnęły wartość niższą niż w poprzednim miesiącu – biorąc pod uwagę wysoką liczbę pozwoleń, w najbliższym czasie powinniśmy obserwować równie wysoką liczbę rozpoczętych budów. Wzrosły również ceny domów jednorodzinnych mierzone przez FHFA, co będzie sprzyjać dalszej poprawie nastrojów w branży budowlanej. Oprócz tego w tym tygodniu opublikowano ostateczne dane o PKB, które okazały się lepsze od oczekiwań (zannualizowane tempo wzrostu wyniosło 3,1 proc.) oraz odczyty dwóch regionalnych wskaźników koniunktury: indeksu NY Empire State (spadek) oraz indeks Fed z Filadelfii.
Kalendarz odczytów ekonomicznych dla strefy euro był w tym tygodniu ubogi. Wzrosły salda rachunku bieżącego oraz bilansu handlu zagranicznego, co pokazuje na lekką poprawę konkurencyjności Eurolandu. Na przestrzeni tego roku największe nadwyżki odnotowywały Niemcy i Holandia, a deficyty Francja i kraje peryferyjne (bez Włoch).
Polska: Słabe dane gwarancją obniżki stóp
Złoty zyskał w relacji do dolara 0,2 proc. a w stosunku do euro stracił niewiele, bo jedynie 0,01 proc. W tym tygodniu kurs EUR/PLN odnotował poziomy, które ostatnio miały miejsce w połowie września. Dobra sytuacja panuje również na rynku długu – rentowność 10-letnich polskich obligacji wynosi 3,68 proc., a spread pomiędzy 10-letnimi obligacjami Polski i Niemiec jest mniejszy od jednomiesięcznej średniej aż o 2,4 odchylenia standardowego
Dane z Polski wskazują na potrzebę dalszego luzowania. Produkcja przemysłowa w ujęciu rocznym spadła o 0,8 proc. (w sektorze przetwórstwa przemysłowego spadek ten wyniósł 1,1 proc.). Cały czas mocno hamuje branża budowlana (aż o 5,3 proc.). Inflacja producencka odnotowała najniższe tempo wzrostu do kwietnia 2010 r., a bazowa od lutego poprzedniego roku. Ostatnie dane publikowane w tym miesiącu, czyli stopa bezrobocia i sprzedaż detaliczna, zaskoczyły dość negatywnie. W najbliższym czasie powinniśmy oczekiwać dalszego pogorszenia się sytuacji na rynku pracy (z uwagi efekty sezonowe), natomiast na sprzedaż negatywnie wpływać będzie pogarszająca się koniunktura konsumencka (wskaźniki ufności konsumenckiej tkwią w trendzie spadkowym od połowy 2010 r.). Opis dyskusji na ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej oraz wypowiedzi członków RPP umacniają w przekonaniu, że cykl łagodzenia jeszcze trochę potrwa, natomiast zdaniem części członków Rady z uwagi na uporczywość czynników inflacjogennych cykl obniżek powinien być łagodny, podczas gdy inni członkowie uważają, że obecna dekoniunktura nie sprzyja reinflacji. Podczas posiedzenia pod głosowanie poddano wniosek o obniżkę stóp po 25, 50 i 150 pb.

 

Sporządził:
Marcin Pietrzak
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

 

 

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012