19 czerwca 2018 r.
Komentarz surowcowy

 

Wzrost awersji do ryzyka zaszkodził notowaniom surowców

 

Ostatnie dni w notowaniach ropy Brent upłynęły pod znakiem kontynuacji spadków. Na fali zniżki na światowych giełdach i umocnienia dolara amerykańskiego wartość baryłki surowca zeszła pod poziom 70,00 USD. Dalsze losy notowań ropy zależeć będą właśnie od wydarzeń na tych rynkach, bowiem już od dłuższego czasu bezpośredni związek cen „czarnego złota” z podstawami fundamentalnymi jest dość słaby. Jak na razie nie ma sygnałów wskazujących na to, by utrzymująca się na wysokim poziomie awersja do ryzyka miała zmaleć, a dolar silnie stracić na wartości. Z tego względu rynek surowca może w najbliższym czasie pozostawać słaby.

Indeksy giełdowe, kurs EUR/USD, a w ślad za nimi notowania ropy spadały z powodu obaw o dalsze losy strefy euro. Wzrost gospodarczy w Eurolandzie z uwagi na konieczne oszczędności jego członków przynajmniej w najbliższych latach może okazać się dość niski. Zwłaszcza, że cięcia wydatków będą nie tylko dotyczyć mniej rozwiniętych państw przeżywających problemy, ale również większych, które muszą wygospodarować środki na pomoc dla tych słabszych. Co prawda przedstawiciele UE twierdzą, że negatywny wpływ cięć budżetowych na gospodarkę będzie niewielki, jednak uczestnicy rynku w te zapewnienia nie wierzą.

Fundamenty rynku ropy w ostatnim czasie nie uległy większej zmianie. Cotygodniowe dane o zapasach surowca w USA wskazały na kolejny wzrost, tym razem jednak jedynie o 162 tys. baryłek. Jak wynika z najnowszych prognoz również następne tego typu szacunki wskażą na wzrost zasobów ropy w USA.

Zniżka wartości surowca zarówno gatunku Brent, jak i Crude sprowadziła cenę baryłki pod poziom 70,00 USD, wskazywany przez członków OPEC jako dolne ograniczenie akceptowalnego pasma wahań. Przedstawiciele kartelu stwierdzili jednak, że wydarzenia na rynku ropy nie są jeszcze na tyle niepokojące, by zwoływać nadzwyczajne spotkanie (choć minister ds. ropy Angoli wskazał, iż jeśli zniżka będzie kontynuowana, takie posiedzenie może się odbyć). Na razie członkowie OPEC będą chcieli oddziaływać na notowania surowca poprzez wypełnianie w większym stopniu limitów wydobycia. Obecnie są one przestrzegane jedynie w około 50%. W ten sposób trudno będzie jednak wpłynąć na notowania ropy. Rynek surowca zareagowałby prawdopodobnie jedynie na silny impuls psychologiczny w postaci zmiany oficjalnych limitów produkcji.

Z punktu widzenia analizy fundamentalnej rynku surowca, która jednak ostatnio odgrywa mniejsze znaczenie ze względu na silne skorelowanie notowań ropy z innymi rynkami, warto zwrócić uwagę na zbliżający się w USA początek sezonu letnich wyjazdów wakacyjnych. Jeśli wypadnie on słabo, trudno będzie znaleźć podstawy do zwyżki wartości ropy. Wobec słabych perspektyw europejskiej gospodarki, jeszcze większe niż dotychczas znaczenie będzie bowiem odgrywać popyt na surowiec w USA.

Problemy finansowo – gospodarcze w strefie euro pozostały nie bez wpływu również na rynek miedzi. W minionym tygodniu cena metalu odnotowała dynamiczny spadek na fali obaw o spowolnienie gospodarcze w strefie euro. Jak już wspomniano naprawa finansów publicznych wielu krajów Eurolandu pociąga za sobą bowiem wprowadzenie szeregu restrykcji fiskalnych, co z pewnością odbije się negatywnie na wychodzących z recesji gospodarkach tego regionu. To rodzi obawy o spadek popytu na surowce przemysłowe, w tym na miedź.

Sytuacja w Eurolandzie ma nie tylko wydźwięk fundamentalny, ale również pociąga za sobą wzrost awersji do ryzyka i spadek apetytu inwestycyjnego na światowym rynku finansowym. To z kolei ogranicza popyt na surowce w wymiarze inwestycyjnym, co również odbija się negatywnie na cenach miedzi.

Negatywnie na rynek metalu podziałały również nasilające się w ubiegłym tygodniu oczekiwania na zaostrzenie polityki monetarnej w Chinach. Kraj ten odpowiada za 30% światowego popytu na miedź. Perspektywa zacieśnienia polityki pieniężnej w Chinach i związanego z tym wolniejszego wzrostu gospodarczego Państwa Środka jest kolejnym czynnikiem, który przemawia za spadkami cen miedzi.

Ceny złota w ostatnich dniach również podlegały dynamicznej zniżce, która sprowadziła je z poziomu 1250 dolarów za uncję poniżej 1170 USD. W momencie nasilenia się awersji do ryzyka i spadków na światowych pakietach, inwestorzy realizowali zyski, jakie osiągnęli wcześniej w ciągu miesiąca, kiedy ceny złota biły historyczne rekordy.

 

Sporządzili:

Joanna Pluta

Tomasz Regulski

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012