Shadowbox.init();
11 grudnia 2018 r.
Komentarz surowcowy

 

Poprawa nastrojów sprzyja surowcom

 

Miniony tydzień na rynku towarowym przebiegał pod znakiem wzrostu cen większości surowców energetycznych oraz przemysłowych. Nastroje wśród inwestorów uległy poprawie głównie pod wpływem braku kolejnych negatywnych danych z zadłużonych gospodarek strefy euro. Zrodziło to nadzieje, że kryzys, jaki targa obecnie strefą euro da się opanować oraz że nie przełoży on się na trwałe spowolnienie gospodarki Eurolandu. Również zza oceanu poznaliśmy w zeszłym tygodniu kilka optymistycznych komunikatów. Szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej stwierdził, że podstawy do dalszego ożywienia w gospodarce USA są solidne. Dodał jednak, że nierównowaga na rynku pracy może utrzymać się nawet przez kilka lat. Informacje te wsparły notowania surowców w tym ropy naftowej. Pozytywnie na rynek wpłynęła także publikacja dynamiki produkcji przemysłowej Eurolandu, która wyniosła w kwietniu 9,5% r/r, podczas gdy oczekiwano 8,8% r/r. Cena „czarnego złota” wzrosła ponad poziom 76 USD za baryłkę, zyskując tym samym blisko 9% od dołka z początku ubiegłego tygodnia. Odbiciu na rynku ropy naftowej sprzyja także rosnący popyt na ten surowiec m.in. w wyniku rozpoczynającego się sezonu wyjazdów letnich. Świadczą o tym ostatnie rządowe dane na temat wielkości amerykańskich zapasów ropy, które zmniejszyły się w ujęciu tygodniowym o 1,8 mln baryłek, podczas gdy spodziewano się zniżki jedynie o 1 mln. Szacunki zmiany zapasów „czarnego złota” na przestrzeni minionego tygodnia kształtują się w okolicy -1,5 mln baryłek. Część uczestników rynku uważa, że przy obserwowanym tempie wzrostu zapotrzebowania na ropę, jej podaż może zostać lekko ograniczona, jeśli problemy z wyciekiem tego surowca do Zatoki Meksykańskiej szybko nie ulegną rozwiązaniu. Dodatkowo decyzja prezydenta Obamy, dotycząca opóźnienia w przeprowadzaniu kolejnych odwiertów na dnie morza także może pozostać nie bez wpływu.

Odwrotną sytuację obserwować można było na rynku złota. Wraz ze spadkiem obaw o dalsze losy strefy euro obserwować można było także mniejsze zainteresowanie złotem jako aktywem uchodzącym za bezpieczną przystań. Zniżka ceny złota nie była jednak znaczna (-3%), gdyż w dalszym ciągu na rynku utrzymuje się popyt ze strony inwestorów, którzy charakteryzują się większą awersją do ryzyka i ciągle dopuszczają jako możliwy scenariusz pojawienia się inflacji, która pozwoli wielu krajom na monetaryzację długu.

Poprawę nastrojów wśród inwestorów najlepiej było widać na rynku metali. Solidne wzrosty odnotowały: aluminium, żelazo, cynk, nikiel oraz miedź. Cena tego ostatniego metalu wzrosła od dołka z 8 czerwca o blisko 11%. Notowaniom miedzi sprzyjały ostatnie publikacje danych marko z Chin, które są największym konsumentem tego metalu. Szczególnie optymistycznie odebrana została publikacja dynamiki eksportu, która wyniosła w maju 48,5% r/r, podczas spodziewano się wyniku w okolicach 32% r/r. Dane te pokazują, że pomimo chłodzenia wzrostu tamtejszej gospodarki, jej kondycja w dalszym ciągu ma się dobrze. Wszystko to stanowi wsparcie dla rynku miedzi, co potwierdza tylko fakt, że popyt chiński jest czynnikiem, który w największym stopniu determinuje ceny na rynku tego metalu.

 

Sporządził:

Michał Fronc

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

 

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012