23 czerwca 2018 r.
Komentarz poranny

Dolar pozostaje bardzo słaby. Na sesji azjatyckiej traci do wszystkich walut G-10. W rezultacie indeks dolarowy jest najniżej od ośmiu miesięcy i balansuje na wsparciu, którego przebicie może otworzyć drogę do osłabienia dolara w długim terminie o kolejne 7 proc. EUR/USD podchodzi pod szczyt z posiedzenia ECB, czyli w okolice 1,14. Ich potencjalne wybicie otwiera przestrzeń do wzrostu o kolejne kilkadziesiąt pipsów. Jednak to umocnienie jena ponownie wysuwa się na pierwszy plan i w głównej mierze odpowiada za osuwanie się indeksu dolarowego. Należy zastrzec, że dziś aprecjacja zachodzi przy niskiej płynności – w Japonii zaczęły się obchody Złotego Tygodnia i tokijski parkiet dziś nie pracował. Nie zmienia to faktu, że JPY pewnie zmierza do największego tygodniowego umocnienia od 2008 roku, czyli epicentrum globalnego kryzysu finansowego. Po przebiciu 108,00 kurs otworzył sobie drogę do zejścia do 106,50, gdzie wypada modelowy zasięg długoterminowej formacji głowy z ramionami. Na słabości dolara korzystają też metale szlachetne – złoto kosztuje pod 1275 USD a srebro, które drożeje dziś1,5 proc. kosztuje 17,75 USD.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012