23 czerwca 2018 r.
Komentarz poranny

Bullard, Mester, George, Kaplan, Lockhart, Lacker, Williams – jak na drożdżach rośnie liczba (głosujących i niegłosujących) przedstawicieli Fed, którzy otwarcie mówią o gotowości do podwyżki w czerwcu. Co więcej, część jastrzębi z Fed bardzo nie w smak jest ślimacze tempo zacieśniania. Lockhart i Williams mówili wczoraj nawet o siedmiu podwyżkach do końca 2017 roku. Rynek stopy wycenia natomiast, że w dwa lata dojdzie do zaledwie dwóch podwyżek a prawdopodobieństwo podniesienia stóp w czerwcu wynosi niewiele ponad 10 proc.

Uważamy, że podwyżka na kolejnym posiedzeniu jest nierealna. Naszym zdaniem przedstawiciele Fed dążą do urealnienia oczekiwań względem kolejnych kwartałów, ponieważ nie chcą stać się zakładnikiem zbyt niskiej wyceny ścieżki stóp. Bez sygnału ze strony najbardziej prominentnych decydentów (Yellen, Dudley, przemawiający jutro po długiej przerwie Fisher) uczestnicy rynku zapewne będą dość obojętnie reagować na słowa zwolenników szybkich podwyżek. Są małe szanse, że wydźwięk dziś wieczorem publikowanego protokołu z kwietniowego posiedzenia FOMC będzie prodolarowy. Dokument może jednak wskazać na rosnące napięcia wewnątrz Fed.

Odnowienie długiej pozycji dolarowej powinno przebiegać od walut najbardziej do najmniej ryzykownych. Wśród walu gospodarek rozwiniętych potencjał do spadków mają m.in. AUD i NZD. Wzrosty cen ropy mają miejsce przy dość wyraźnej awersji do ryzyka. Dzisiejsze dane Departamentu Energii mogą położyć kres silnej zwyżce – rynek oczekuje, że ograniczona podaż surowca z Kanady, Libii i Nigerii pozwoli szybciej zrównoważyć rynek poprzez skurczenie się zapasów. Jeśli statystyki wykażą ich przyrost, ropę powinna czekać mocna i głęboka korekta. Kluczem do jej rozwinięcia  są w przypadku WTI okolice 47 USD.  Załamanie cen surowca pogłębi risk –off, a do grona walut w odwrocie dołączy CAD, który już w ostatnich dniach nie korzysta na rajdzie cen surowca. Rynek funta porusza się w rytmie napływu nowych sondaży przedczerwcowym referendum. Spodziewamy się utrzymania presji na brytyjskiej walucie. Ewentualne pozytywne zaskoczenie danymi z rynku pracy nie da podstaw do trwałego umocnienia – potencjalne odbicie w kierunku 1,4520 to dobra okazja do sprzedaży.

EUR/PLN nie mógł długo korzystać na utrzymaniu ratingu przez Moody’s. Awersja do ryzyka i odpływ kapitału z rynków wschodzących sprzyjają ruchowi powrotnemu w kierunku 4,40. Spodziewamy się, że kurs w kolejnych dniach powinien powrócić na niższe pułapy. Niezmiennie, przebicie 4,36 warunkuje głębsze cofnięcie się notowań. W stosunku do publikowanych dziś danych z rynku pracy mamy bardziej optymistyczne prognozy niż konsensus. Spodziewamy się przyrostu zatrudnienia o 4,2 proc. r/r oraz wynagrodzeniach 2,9 proc. Mediana prognoz to odpowiednio 2,8 i 3,8 proc. r/r. Dane choć jak zawsze neutralne dla złotego, będą utwierdzać RPP w przekonaniu o silnej presji płacowej, która nie powinna pozwolić by przeważyły obawy o utrzymującą się deflację i nieco słabnący wzrost.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012