Giełda Złomu - złom, skup złomu, handel złomem, obrót złomem, recykling metali
14 sierpnia 2018 r.
Komentarz tygodniowy

Silny wzrost zatrudnienia w USA w czerwcu pozwolił na rozwianie obaw o hamowanie ożywienia gospodarczego, ale poniósł porażkę w odbudowaniu oczekiwań na gotowość Fed do podwyżek. Wycena rynkowa szans na ruch Fed do końca roku podwoiła się, ale nadal wynosi mniej niż 25 proc. Dane są dobrym podłożem dla rozwoju apetytu na ryzyko, ale w przypadku USD oferują mieszane perspektywy.

Pamiętając o defensywnej postawie Fed (bank woli dłużej czekać ze zmianą polityki, niż zaryzykować wcześniejszy ruch), dzisiejsze dane o imponującym wzroście zatrudnienia (287 tys., prog. 180 tys.) to za mało. Gołębie skrzydło będzie szukać dziury w całym i podeprze się wzrostem stopy bezrobocia (z 4,7 proc. do  4,9 proc., ale to nadal drugi najniższy odczyt od 2008 r.) lub niewystarczającym wzrostem płac (do 2,6 proc. r/r przy prog. 2,7 proc., ale najwyżej w tym roku). Zatem mając Fed na wstrzymaniu, rynek skupi się na fakcie, że gospodarka USA nie wysyła sygnału początku końca dobrej koniunktury. Naturalnie w odwodzie pozostają obawy o Brexit, czy włoskie banki, ale jest punkt zaczepienia, na którym można powoli budować rajd ryzyka.

Dla USD dane nie są jednoznacznie pomyślne. Dla zdecydowanej aprecjacji dolar potrzebuje odbicia rentowności obligacji skarbowych USA, ale przy utrzymującej się podwyższonej awersji do ryzyka i oczekiwaniach pasywności Fed, proces ten będzie postępował powoli. Taki obraz rynku powoduje, że będzie łatwiej o aprecjację USD względem jena, franka, a w dalszej kolejności euro. Ale znów waluty surowcowe i rynków wschodzących będą się bronić poprawą apetytu na ryzyko. Nawet kolejne solidne dane makro mogą mieć problem z odmienieniem sytuacji, gdyż rynek może uparcie czekać na klarowny sygnał z Fed. Wątpliwe (nierealne?), abyśmy taki otrzymali po licowym posiedzeniu FOMC.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012