20 września 2018 r.
Komentarz poranny

Kolejny rok i kolejna grudniowa podwyżka stóp procentowych Fed. Rynki są pewne, że posiedzenie FOMC przyniesie ruch o 25 pb, ale nie ma jednomyślności odnośnie tego, co Fed zasygnalizuje na dalszy okres. Różnica poglądów oznacza zmienność, ale najbliższe godziny to miarowe odliczanie do wieczora. Poczekamy, zobaczymy.

Oczekujemy, że Fed nie dokona większych zmian w swoim nastawieniu ani prognozach. Ostatnie tygodnie przyniosły spekulacje, że wygrana Trumpa i plany ekspansji fiskalnej skłonią Fed do bardziej agresywnej postawy, jednak póki plany nowej administracji nie są zatwierdzonymi ustawami, wątpliwe jest, aby Fed był gotowy ustawiać politykę monetarną na niejasnych założeniach. Stąd rewizje prognoz wzrostu i inflacji (w górę) oraz stopy bezrobocia (w dół) powinny być niewielkie, by nie budować przekonania, że gospodarka zmierza do przegrzania. Fed powinien też pozostać przy prognozie dwóch podwyżek w przyszłym roku i trzech w 2018 r. Sugestia bardziej agresywnego zacieśniania ryzykuje zbudowaniem przeświadczenia, że Fed widzi taką potrzebę zanim jeszcze poznał szczegóły projektów fiskalnych. Ponadto Fed nie ma interesu w prowokowaniu rynków do wyprzedzającego zawyżania kosztów kredytu (przez wzrost rentowności obligacji skarbowych) oraz pogarszania konkurencyjności amerykańskich firm (przez aprecjację USD). Strategia „wait-and-see” (lub swojsko: „poczekamy-zobaczymy”) wydaje się najrozsądniejszym podejściem.

Łagodny przekaz komunikatu i konferencji nie zmienia faktu, że podwyżki w przyszłym roku będą miały miejsce, co wyróżnia Fed na tle innych banków centralnych G10 i premiuje USD w średnim i długim terminie. Jednak pod kątem aktualnego pozycjonowania inwestorów może być impulsem do „sprzedaży faktów” i redukcji pozycji. USD może ucierpieć na przetasowaniach, a skorzystają waluty rynków wschodzących, które po listopadowym rajdzie są najbardziej poobijane, zatem jest szansa na przedświąteczne umocnienie złotego. USD/JPY może być wstępnie znokautowany przez tąpnięcie rentowności obligacji skarbowych USA, ale szeroki apetyt na ryzyko powinien pobudzać od odbicia kursu na dalszym etapie. EUR/USD ma szklany sufit w gołębiej postawie ECB (zarysowanej w ubiegłym tygodniu), co będzie przyspieszać podbieranie przecenionego dolara jeszcze poniżej zeszłotygodniowych szczytów (1,0874).

Kalendarz na dziś zawiera więcej niż tylko decyzję Fed, ale wątpliwe jest, czy dane będą w stanie skupić uwagę uczestników rynku na dłużej. Dane z rynku pracy Wielkiej Brytanii dalej nie pokazują nerwowości związanej z Brexitem. Stopa bezrobocia pozostaje na 4,8 proc., choć obecny od kilku miesięcy wzrost liczby zarejestrowanych bezrobotnych miesza w tym obrazie. W USA sprzedaż detaliczna ma wzrosnąć w listopadzie o 0,3 proc. przy ogólnie dobrych nastrojach konsumentów. Wyprzedaże po Święcie Dziękczynienia mogą też odcisnąć piętno. Produkcja przemysłowa może zwolnić (-0,3 proc.) na sezonowych przestojach produkcji. Ponadto na dalszym planie jest produkcja przemysłowa z Eurolandu i saldo rachunku bieżącego z Polski. Rynek ropy naftowej będzie śledził odczyt Departamentu Energii USA o zmianie zapasów ropy. Konsensus zakłada spadek o 1,35 mln baryłek, ale wczoraj raport API wskazał na wzrost o 4,68 mln.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012