Shadowbox.init();
10 grudnia 2018 r.
Komentarz poranny

Po piątkowych danych z rynku pracy dolar jest słaby a rentowność benchmarkowych dziesięciolatek spadła głęboko poniżej 2,20 proc. Warto jednak zauważyć, że czerwcowa podwyżka pozostaje nadal aktualna. Rynek nie ma natomiast żadnych bodźców by wyceniać bardziej zdecydowane zacieśnianie w drugiej części roku.

Prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki we wrześniu oscyluje wokół jednej trzeciej. W horyzoncie do końca 2017 roku, wycena nie jest wcale bardziej śmiała. Oznacza to, że dolar w szerszym horyzoncie ma potencjał do umocnienia pod wpływem lepszych danych, czy bardziej jastrzębiej retoryki ze strony władz monetarnych. Na razie kluczowy jest jednak układ techniczny w notowaniach obligacji USA. W przypadku dziesięciolatek okolicach 2,15 proc. jest szansa na stabilizację, ale fiasko będzie oznaczać zejście pod 2,10 proc. W takim scenariuszu szczególnie mocnego ruchu należy oczekiwać od pary USD/JPY, która już teraz jest niebezpiecznie blisko kluczowego wsparcia 110,20.

Eurodolar wzrósł w sześciu z ostatnich ośmiu tygodni. Pozycjonowanie obrazowane przez dane CFTC jest ekstremalne na tle ostatnich lat. Szczególnie wyraźnie widać to po relacji liczby długich i krótkich pozycji o charakterze spekulacyjnym. Euro stało się również przewartościowane względem dolara biorąc pod uwagę dysparytet stóp procentowych. W rezultacie istnieje znaczne pole do rozczarowania wynikiem czwartkowego posiedzenia ECB, przed którym poprzeczka oczekiwań jest bardzo wysoko postawiona.

Szczególnie duży potencjał do zniżek ma EUR/AUD. Dolar australijski był ostatnio bardzo mocno przeceniony i oczekiwane przez nas neutralne nastawienie RBA przy stabilizacji cen rudy żelaza może dać impuls do odbicia. Jeśli ceny ropy WTI wyjdą trwale ponad 48 USD za baryłkę dojdzie do zbudowania bazy. W rezultacie otworzy się także przestrzeń do spadków EUR/CAD. W przypadku tej pary mamy do czynienia z połączeniem skrajnie optymistycznego nastawienia względem euro i silnego pesymizmu w stosunku do dolara kanadyjskiego. Zwrot w notowaniach może zatem stać się podstawą do wykrystalizowania długoterminowej tendencji spadkowej.

Dziś podczas sesji europejskiej płynność będzie niższa niż zazwyczaj ze względu na święto we Frankfurcie ( i kilku mniejszych centrach finansowych Starego Kontynentu). Wydarzeniem dnia jest ISM dla usług. W piątkowych danych rozczarowało przede wszystkim tempo tworzenia nowych etatów w tym sektorze gospodarki. Dobry odczyt mógłby zatem rozwiać nieco obaw. Rynki będą jednak przede wszystkim oczekiwać na czwartkowe rozstrzygnięcia. Wybory w Wielkiej Brytanii, przesłuchanie byłego szefa FBI oraz posiedzenie ECB mocno przetasują układ sił na rynku. Sporządził: Bartosz Sawicki

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012