Shadowbox.init();
13 grudnia 2018 r.
Komentarz poranny

Rynek w perspektywie końca 2018 wycenia jedynie jedną pełną podwyżkę stóp procentowych w USA. Rentowność amerykańskich dziesięciolatek na tylko kilka punktów bazowych odbiła od dołka z dnia posiedzenia Fed. Wydarzenia tego tygodnia mają potencjał by urealnić oczekiwania inwestorów względem ścieżki stóp, podnieść dochodowość amerykańskich obligacji i w rezultacie być pozytywnym bodźcem dla dolara.

W tym kontekście najważniejszy będzie piątkowy odczyt dynamiki wskaźników cen bazowych. Wcześniej warto zwrócić uwagę na wtorkowe wystąpienie Jannet Yelllen oraz dzisiejsze odczyty zamówień na dobra trwałe za maj. Ta sfera gospodarki USA ostatnio rozczarowywała ostatnio bardzo wyraźnie i istnieje duże pole do pozytywnego zaskoczenia. Staje się to zresztą dominującą tendencją, poprzeczka oczekiwań po serii fatalnych danych w drugim kwartale mocno się obniżyła. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu regionalny indeks koniunktury (Kansas Fed) oraz informacje z rynku nieruchomości wypadły powyżej prognoz – mogą być to pierwsze zwiastuny, że zgodnie z sW przypadku Eurolandu odczytem dnia jest indeks IFO, którego kluczowy komponent oddający oczekiwania w poprzednim miesiącu znalazł się na pułapie najwyższym od ponad trzech lat. Należy spodziewać się stabilizacji wskaźnika na wysokim poziomie – taką ocenę uzasadnia mieszanka dobrych PMI ze strefy euro ze spadkami wskaźników ZEW oraz Sentix i globalnym wyhamowaniem danych oddających nastroje w sektorze przemysłowym. zablonem sezonowym dane z USA w miesiącach letnich wypadają lepiej na tle prognoz.

Eurodolar pozostaje od dłuższego czasu zamknięty w przedziale 1,11-1,13 i obecnie plasuje się dokładnie w połowie tego zakresu. Szanse na kolejny test jego górnego ograniczenia dawałoby sforsowanie okolic 1,1220. W średnim horyzoncie czasowym spodziewamy się jednak zniżek kursu poniżej 1,10. Połączenie mniej gołębiego stanowiska Norges Banku oraz stopniowego odbijania cen ropy skłania nas do podtrzymywania pozytywnego spojrzenia na koronę norweską. EUR/NOK w ubiegłym tygodniu zawrócił z bardzo wysokich okolic 9,50 i ma spory potencjał do kontynuacji zniżek.

Złoty w drugiej części ubiegłego tygodnia odnotował korektę. Podobny scenariusz odegrał się także w notowaniach innych walut G-10. Początek tygodnia powinien być bardzo spokojny. Dopóki EUR/PLN trzyma się nad 4,20 obowiązuje scenariusz średnioterminowych zwyżek. USD/PLN od ostatnich maksimów cofnął się już na prawie 6 groszy. Początek tygodnia w notowaniach innych walut regionu również jest dobry, umocnieniu przewodzą ZAR, TRY i RUB. Popyt wspiera odbicie ropy i miedzi oraz generalnie pozytywny sentyment inwestycyjny. Spodziewamy się jednak przeceny walut EMEA, przede wszystkim ze względu na zbliżające się rozpoczęcie procesu redukcji sumy bilansowej Rezerwy Federalnej. Warto zauważyć też, że złoty jest swoistym papierkiem lakmusowym odzwierciedlającym poprawę koniunktury w strefie euro. Widzimy jednak spore ryzyko rozczarowania kolejnymi danymi wynikające z globalnych tendencji i bardzo wysoko zawieszonych oczekiwań. Dobra sytuacja fiskalna pozwoliła na redukcję ryzyka kredytowego na rynku polskiego długu, ale obecnie nie widzimy znacznego pola do kontynuacji tej tendencji – polski dług stał się relatywnie drogi. Sporządził: Bartosz Sawicki.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012