Shadowbox.init();
14 grudnia 2018 r.
Komentarz surowcowy

 

Cena ropy naftowej wciąż w przedziale 70-80 USD

 

Cena ropy naftowej Brent od przełomu maja i czerwca utrzymuje się w przedziale 70-80 USD za baryłkę. Obserwowana konsolidacja o dość szerokim przedziale wahań z jednej strony świadczy o sile wsparcia wyznaczonego przez poziom 70 USD. Spadek ceny poniżej tej granicy mógłby być niesatysfakcjonujący dla państw członkowskich OPEC, co z kolei oznaczać mogłoby ograniczenia w wydobyciu surowca. Z drugiej strony silny opór na poziomie 80 USD świadczy, że niepokój utrzymujący się na rynku w ostatnim czasie (najpierw wyniku kryzysu zadłużenia części państw, a potem spowodowany napływem gorszych danych makro z USA) ograniczył apetyt na bardziej ryzykowne aktywa. Dodatkowo popyt na surowce energetyczne ograniczyły obawy o dalsze tempo globalnego ożywienia.

W minionym tygodniu cena ropy zareagowała blisko 3 dolarowym wzrostem na dynamiczną zwyżkę kursu eurodolara. Jednak w kolejnych dniach notowania „czarnego złota” pozostawały relatywnie stabilne, na co wpływ miał także brak zdecydowania na światowych giełdach.

Według danych rządowej agencji EIA zapasy ropy w USA spadły w zeszłym tygodniu o 5,1 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano zniżki jedynie o 1,1 mln brk. Publikacja ta wywołała krótkotrwałą zwyżkę kursu ropy, która jednak nie odmieniła obserwowanej ogólnej sytuacji na rynku tego surowca. W tym tygodniu oczekiwania rynkowe zakładają dalsze zmniejszanie się zapasów ropy, co świadczy o utrzymującym się zwiększonym zapotrzebowaniu na ten surowiec m.in. w wyniku trwającego sezonu letnich wyjazdów.

Z ciekawych informacji, jakie ostatnio napłynęły na rynek warto wspomnieć o raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej, z którego wynika, że w zeszłym roku Chiny były największym na świecie użytkownikiem energii, wyprzedzając tym samym USA. Ponadto dodano, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat Chiny mogą prześcignąć USA w imporcie ropy naftowej, o ile obecne trendy w sprowadzaniu tego surowca do Państwa Środka utrzymają się.

Cena miedzi w dalszym ciągu znajduje się w zapoczątkowanej w kwietniu tendencji spadkowej. Na przestrzeni ostatniego tygodnia spadki wspierały dane, jakie napłynęły z chińskiej gospodarki, będącej największym konsumentem tego metalu. Seria danych makroekonomicznych pokazała, że tamtejsza gospodarka spowolniła – dynamika PKB w II kwartale bieżącego roku wyniosła 10,3 proc. r/r, co było gorsze od oczekiwań na poziomie 10,5 proc. r/r (w I kwartale tempo wzrostu wyniosło 11,9 proc. r/r). Należy jednak pamiętać, iż pomimo spowolnienia, gospodarka Chin cały czas rozwija się w imponującym tempie, co kreuje dobre perspektywy dla rynku surowców, w tym miedzi.

Spadki obserwować można też na rynku złota. Po zaburzeniu kilkumiesięcznej struktury wzrostów na początku lipca oraz okresie późniejszej konsolidacji, cena tego kruszcu kontynuuje spadek. Z punktu widzenia analizy technicznej są sygnały sugerujące pojawienie się głębszej korekty, nie wyklucza to jednak powrotu do wzrostów w dłuższym terminie.

 

Sporządził:

Michał Fronc

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012