26 maja 2018 r.
Komentarz tygodniowy

 

Tydzień pod znakiem oczekiwania na dane z USA

 

W bieżącym tygodniu złoty pozostawał stabilny, a notowania EUR/PLN poruszały się w wąskim przedziale 3,9800 – 4,0200. Również na polskim rynku inwestorzy pozostawali w oczekiwaniu na piątkową publikację danych z amerykańskiego rynku pracy.

Mijający tydzień przyniósł sporo publikacji makroekonomicznych z naszego regionu. Na początku tygodnia poznaliśmy odczyty indeksów PMI dla przemysłu. Polski wskaźnik aktywności gospodarczej zanotował spadek do 52,1 pkt z 53,3 pkt, zdołał jednak utrzymać się powyżej granicy 50,0 pkt, oddzielającej ekspansję od recesji. Lekką zniżkę zanotował również wskaźnik aktywności gospodarczej w Czechach – spadł on w VII o niecały jeden punkt do 56,8 pkt. Pozytywnie zaskoczył natomiast PMI dla węgierskiego przemysłu, notując wzrost powyżej wspomnianej granicy 50,0 pkt.

W dalszej części tygodnia z Czech poznaliśmy też dane o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej oraz handlu zagranicznym. Odczyt salda na rachunku handlu zagranicznego oraz produkcja zostały opublikowane również na Węgrzech. Publikacje z Czech wypadły bardzo pozytywnie. Sprzedaż w tym kraju wzrosła w czerwcu aż o 6,6 proc. r/r w porównaniu z oczekiwaniami wzrostu o 1,3 proc. r/r. Nieco słabiej od prognoz, ale również nieźle wypadły dane o produkcji przemysłowej, która zanotowała wzrost o 9,7 proc. r/r przy przewidywanej zwyżce o 10,0 proc. Po bardzo dobrych danych o produkcji z Węgier (wzrost o 15,2 proc. r/r) oraz silnych publikacjach z Czech widać, iż gospodarki regionu zdecydowanie wchodzą w fazę ożywienia gospodarczego. Pozytywnie zaskoczył również odczyt salda handlu zagranicznego z Węgier, które zanotowało w czerwcu nadwyżkę wysokości prawie 567 mln euro (oczekiwano 385 mln EUR). Analogiczne dane z Czech wypadły słabiej od oczekiwań, jednak również i tutaj obroty handlu zagranicznego zanotowały sporą nadwyżkę – wyniosła ona 10,4 mld koron czeskich (prognoza: 18,5 mld CZK).

Z ważniejszych wydarzeń makroekonomicznych z kraju warto wspomnieć o zaakceptowaniu przez Radę Ministrów długoterminowego planu finansowego dla Polski. Oprócz podwyżki podatku VAT plan zakłada również, iż deficyt finansów publicznych spadnie poniżej 3% PKB dopiero w 2013 r., a nie jak wcześniej oczekiwano w 2012 r. Ponieważ projekt ten był już dyskutowany przez rząd w ubiegłym tygodniu, doniesienia z nim związane nie wywarły większego wpływu na polski rynek walutowy.

W środę Ministerstwo  Finansów sprzedało 2- i 5-letnie obligacje o łącznej wartości 6 mld zł przy popycie sięgającym ponad 12 mld zł. Tak spore zainteresowanie polskim długiem, świadczy o tym, iż inwestorzy, pomimo sceptycznego nastawienia do podwyżki podatków i opóźnienia w ograniczaniu deficytu, wciąż pokładają spore zaufanie względem krajowego rynku.

 

Dobiegający końca tydzień na rynku walutowym przebiegał pod znakiem oczekiwań na piątkową publikację Departamentu Pracy USA. Wprawdzie w okresie tym miało miejsce kilka istotnych odczytów danych makroekonomicznych, to jednak po poniedziałkowej sesji kurs eurodolara wszedł w kilkudniową konsolidację, poruszając się w przedziale 1,3120-1,3260.

Warto wspomnieć o odczytach wskaźników aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym oraz usługowym czyli indeksów PMI w strefie euro oraz ISM w USA. Zarówno indeks ISM dla przemysłu, jak i usług wypadł w lipcu lepiej od oczekiwań plasując się na poziomach odpowiednio: 55,5 pkt oraz 54,3 pkt. Informacja ta lekko poprawiła nastroje wśród inwestorów, gdyż wynik oddalił się od granicy 50 pkt oddzielającej recesję od ekspansji w danym sektorze. Reakcja inwestorów po publikacji tego wskaźnika dla sektora usług była spójna z tym co mogliśmy obserwować w ostatnim czasie, czyli lepsze dane z amerykańskiej gospodarki przekładają się na umocnienie dolara. Jednak zniżka eurodolara zatrzymała się na dolnym ograniczeniu wspomnianego kanału wahań i tym samym techniczny obraz rynku nie uległ istotniejszej zmianie.

Nastroje na rynku przed piątkową publikacją były raczej negatywne. Dodatkowo pogorszył je czwartkowy odczyt liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. W ujęciu tygodniowym 19 tys. więcej bezrobotnych złożyło wniosek o zasiłek w stosunku do danych sprzed tygodnia. Wprawdzie w piątek na rynku pojawiło się sporo spekulacji, że odczyt zaplanowany na godzinę 14.30 może zaskoczyć inwestorów pozytywnie, jednak tym razem rzeczywistość okazała się zgodna z obawami większości. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym zmniejszyło się w lipcu o 131 tys. etatów, podczas gdy oczekiwano spadku jedynie o 65 tys. W dół zrewidowany został także poprzedni odczyt z poziomu -125 tys. do -221 tys. Zmianie nie uległa jedynie stopa bezrobocia, która w dalszym ciągu wynosi 9,5 proc. Publikacja ta spotkała się z fundamentalną reakcja rynku, czyli osłabieniem dolara. Kurs EUR/USD wybił się górą z wspomnianego przedziału wahań pokonując poziom 1,3260. Generalnie dane Departamentu Pracy USA są dosyć niepokojące, gdyż pokazują, że kondycja amerykańskiej gospodarki w dalszym ciągu nie jest dobra. Po zakończeniu spisu powszechnego i zwolnieniu pracowników sezonowych widać, że sektor prywatny wciąż nie generuje wystarczającej liczby nowych miejsc pracy. Wszystko to przemawia za utrzymaniem obecnego łagodnego nastawienie w polityce monetarnej, co znacząco oddala perspektywę podwyżki stóp procentowych. W takiej sytuacji warto będzie zwrócić uwagę na zaplanowane na przyszły tydzień posiedzenie FOMC oraz komunikat do decyzji.

 

Sporządzili:

Joanna Pluta

Michał Fronc

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012