26 maja 2018 r.
Komentarz tygodniowy

 

Tydzień pod znakiem kontynuacji osłabienia dolara

 

W ostatnich dniach złoty zyskał na wartości w stosunku do dolara, funta i franka, natomiast konsolidował się względem euro. O umocnieniu polskiej waluty decydowały w dużej mierze czynniki zewnętrzne, jednak tym razem nie bez znaczenia były również czynniki krajowe. Tendencje obserwowane na rynku polskiej waluty w mijającym tygodniu mają szansę utrzymać się również w najbliższych dniach, jednak ich dynamika powinna stopniowo wyhamowywać. Następnie może mieć miejsce korekta ostatnich zmian.

Impuls do spadku kursu USD/PLN oraz GBP/PLN dał wzrost oczekiwań uczestników rynku na dalsze poluźnianie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Oczekiwania te sprawiają, że dolar i funt tracą na wartości względem głównych walut. W przypadku pierwszej z wymienionych walut trudno wskazać kiedy wspomniany czynnik przestanie oddziaływać, bowiem termin najbliższego posiedzenia Fed jest dość odległy. Szybciej rozstrzygnięcia mogą nastąpić w notowaniach funta, gdyż spotkanie Banku Anglii odbędzie się już w przyszłym tygodniu (komunikat po jego zakończeniu zostanie opublikowany w czwartek).

Jeżeli chodzi o czynniki krajowe to zauważalny był pozytywny wpływ lepszego od prognoz odczytu indeksu PMI dla polskiego przemysłu oraz stosunkowo wysokiej prognozy Ministerstwa Finansów dotyczącej wrześniowej inflacji. Indeks PMI odnotował wzrost, co oznacza, że zwiększyło się tempo rozwoju polskiego sektora przemysłowego. W całym III kw. pozostawało ono wysokie, co pozytywnie nastraja przed publikacją danych o PKB Polski za okres lipiec-wrzesień. Wciąż silne fundamenty polskiej gospodarki powinny wspierać krajową walutę również w dłuższym terminie. Nie należy jednak zapominać o negatywnej dla złotego dyskusji na temat deficytu oraz długu publicznego naszego kraju. Polskie władze wciąż nie podjęły zdecydowanych działań, by ten problem rozwiązać, dlatego może on co pewien czas przypominać się uczestnikom rynku okresowo szkodząc notowaniom złotego.

Prognoza Ministerstwa Finansów, według której inflacja we wrześniu w naszym kraju wzrosła do poziomu 2,3 proc. r/r zwiększyła nieco oczekiwania inwestorów na rychłą podwyżkę stóp procentowych w naszym kraju. W komunikacie po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, które odbyło się w mijającym tygodniu polskie władze monetarne wskazały na fakt, iż pewne czynniki mogą w najbliższych miesiącach powodować stopniowy wzrost inflacji. Jeśli będzie on tak szybki, jak wskazuje prognoza MF, koszt pieniądza z pewnością zostanie bardzo szybko w naszym kraju podniesiony. O dokładnym terminie podwyżki prawdopodobnie zadecyduje październikowa projekcja inflacji NBP, którą poznamy pod koniec miesiąca. Choć jednorazowa podwyżka stóp w naszym kraju w ostatnim kwartale została już w dużej mierze wcześniej zdyskontowana w notowaniach złotego, to jednak dyskusja na jej temat może w najbliższym czasie tworzyć pewną presję aprecjacyjną na rynku polskiej waluty.

W przyszłym tygodniu nie poznamy żadnych istotnych danych z naszego kraju. Z tego względu polska waluta pozostawać będzie pod silnym wpływem ważnych wydarzeń makro, które rozgrywać się będą na zagranicznych rynkach. Jak na razie sytuacja na świecie, wobec zachowujących potencjał wzrostowych giełd i osłabiającego się dolara, przemawia za umocnieniem złotego.

 

W dobiegającym końca tygodnia kurs eurodolara kontynuował wzrosty. Po wybiciu się notowań EUR/USD w połowie września z kilkutygodniowej konsolidacji w dalszym ciągu obserwować możemy silny trend wzrostowy. Najbliższy opór stanowi poziom 1,3820 wyznaczony przez szczyt z marca tego rok, jednak przy obecnym tempie wzrostów zdecydowanie trwalszym oporem prawdopodobnie okaże się dopiero poziom 1,3900, który jest jednocześnie 61,8-procentowym zniesieniem fali spadkowej zapoczątkowanej w grudniu 2009 roku.

Dane jakie w tym tygodniu napłynęły z amerykańskiej gospodarki miały mieszany wydźwięk. Indeks zaufania konsumentów Conference Board wyniósł we wrześniu 48,5 pkt, podczas gdy oczekiwano 52,5 pkt. Pogarszające się nastroje wśród konsumentów sugerować mogą, że spowolniona dynamika ożywienia gospodarczego w USA utrzyma się również w IV kwartale. Gorsze dane ze Stanów Zjednoczonych rodziły spekulacje, że Fed zostanie zmuszony wcześniej podjąć kroki w zakresie ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Oczekiwania takie przekładały się na dalsze osłabienie amerykańskiej waluty i wzrost notowań EUR/USD. W drugiej części tygodnia na rynek napłynęło kilka bardziej optymistycznych publikacji. Lepiej od prognoz wypadł m.in. odczyt finalnej dynamiki amerykańskiego PKB za drugi kwartał oraz indeksu Chicago PMI za wrzesień. Publikacje te w nieznacznym stopniu krótkotrwale wzmocniły amerykańską walutę. Po takiej serii wzrostów w notowaniach eurodolara korekta byłaby czymś naturalnym, jednak póki nie zostanie przełamane wsparcie 1,3600 wyznaczone przez linię trendu wzrostowego to w dalszym ciągu scenariuszem bazowym pozostają wzrosty notowań EUR/USD.

W mijającym tygodniu notowania jena wobec dolara powróciły do umocnienia. Kurs USD/JPY zszedł w okolice poziomu 83,20. Ponowna zniżka kursu tej pary walutowej spotkała się z zapowiedziami japońskich władz, że w dalszym ciągu będą one walczyć z aprecjacją krajowej waluty. Po tych słowa wzrosło prawdopodobieństwo przeprowadzenia kolejnej interwencji na rynku walutowym w przypadku dalszego spadku notowań USD/JPY.

Ostatni tydzień września udany był dla rynku złota. Początkowo psychologiczna bariera 1300 pkt skutecznie ograniczała dalszą zwyżkę kursu, jednak wraz z napływem gorszych danych z USA i rosnących spekulacji na temat ewentualnych działań Fed cena kruszcu ostatecznie przełamała wspomniany opór, ustanawiając nowe historyczne maksima. W obecnej sytuacji możliwa jest kontynuacja trendu wzrostowego w notowaniach złota.

 

 

Sporządzili:

Tomasz Regulski

Michał Fronc

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012