24 czerwca 2018 r.
Komentarz surowcowy

Rynek surowców czeka na Fed

Cena ropy naftowej w ostatnim czasie powróciła do silnej, ujemnej korelacji z wartością dolara. Uwaga inwestorów skupia się obecnie przede wszystkim na najbliższym posiedzeniu Fed, na którym to prawdopodobnie zapadnie decyzja co do ewentualnego wznowienia ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej w USA. Wznowienie programu skupu aktywów spowodowałoby napływ taniego kapitału na rynek, co osłabiłoby amerykańską walutę i zwiększyło apetyt inwestorów na bardziej ryzykowne aktywa. Jeśli Fed zdecydowałby się na taki krok ,to cena ropy naftowej podlegałaby dwóm istotnym czynnikom prowzrostowym, czyli słabemu dolarowi, który uatrakcyjnia denominowane w amerykańskiej walucie ceny surowców dla inwestorów zagranicznych oraz rosnącemu apetytowi na bardziej ryzykowne aktywa.
Z technicznego punktu widzenia cena ropy zdołała wybronić linię trendu wzrostowego rozpoczętego w sierpniu. Obecnie istotne wsparcie stanowią okolice poziomu 82,50 USD. Póki nie zostanie sforsowana wspomniana linia trendu, średnioterminowym scenariuszem bazowym pozostają wzrosty. Kluczowy okazać może się poziom 86 USD, który już dwukrotnie okazał się skutecznym oporem – ewentualne jego pokonanie otworzyłoby drogę do ataku na 90 USD.  
Pierwszy raz od siedmiu miesięcy Chiny zdecydowały się podnieść ceny detaliczne paliw o 3 procent. Ruch ten zbliży ceny paliw do rekordowych poziomów, jednak prawdopodobnie nie zmniejszy popytu na ropę naftową i nie wpłynie istotnie na cenę surowca.
Cena miedzi po korekcie spowodowanej dość nieoczekiwaną decyzją Ludowego Banku Chin o podwyżce stóp procentowych o 25 bp, szybko zdołała odrobić straty. Również cena tego metalu, podobnie jak ropy powróciła do silnej ujemnej korelacji z amerykańską walutą. Z tego też względu także dla tego rynku kluczowa będzie listopadowa decyzja Fed. Pomimo wysokiego poziomu cen, perspektywy rynku miedzi wciąż są obiecujące. Popyt ze strony Chin utrzymuje się na wysokim poziomie. Z kolei bank inwestycyjny JP Morgan planuje uruchomić nowy produkt inwestycyjny, czyli ETF na miedź. Tego typu instrumenty utrzymują fizyczne pokrycie w aktywach, na które opiewają, co dodatkowo może podziałać prowzrostowo na ceny. Jednak wydarzenia takie mają jedynie krótkoterminowe skutki i nie powinny determinować sytuacji na rynku miedzi w dłuższym terminie.
Po okresie dynamicznych wzrostów korekta w końcu pojawiła się na rynku złota. Cena kruszcu skorygowała się do poziomu 1315 USD za uncję, po czym odbiła do góry. Nie zdołała jednak ponownie zaatakować ustanowionych niedawno nowych historycznych szczytów, czyli poziomu 1387 USD. Cena kruszcu w ślad za notowaniami eurodolara prawdopodobnie pozostanie stabilna do czasu posiedzenia Fed. Póki co trend wzrostowy na złocie wydaje się niezagrożony, a obecne relatywnie niższe poziomy cenowe część inwestorów może wykorzystać do zakupów.

Sporządził:
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012