24 czerwca 2018 r.
Komentarz surowcowy

Surowce przemysłowe ciagle pod presją

Czynnikiem wspierającym napływ pieniędzy na rynek złota jest kryzys zadłużenia w strefie euro, a szczególnie nierozwiązany problem Grecji. W czerwcu złoto odrobiło 2/3 strat wywołanych gwałtowna korektą z początku maja, osiągając poziom 1550, który tym samym jest lokalnym szczytem na przestrzeni ostatnich 4 tygodni. Dalszym wzrostom sprzyjają obiecujące dane fundamentalne. W opublikowanych przez World Gold Council raporcie na temat dynamiki i podaży złota w I kwartale 2011 r. odnotowano wzrost popytu na ten kruszec o 11% r/r. W szczególności mocno wzrósł popyt inwestycyjny, wywołany rosnącym zapotrzebowaniem na monety i sztabki. Krajami gdzie popyt gospodarki rośnie szczególnie mocno są nadal Indie i Chiny. Jest to bardziej spowodowane uwarunkowaniami kulturowo-obyczajowymi niż gospodarczymi, dlatego rosnący popyt na złoto w tych krajach nie porusza się proporcjonalnie do wskaźników makroekonomicznych. Od końca maja kurs XAU/USD utrzymuje się w przedziale od 1510,0 do 1555,0 a dzisiaj cena tego kruszcu oscylowała w okolicach 1531,0 gdzie znajduje się zniesienie 61,80 proc. Fibonacciego. 
 

Po szczytach z końca kwietnia ceny baryłki ropy Brent z 127 dolarów za baryłkę spadła do 105 na początku maja. Przyczynę spadków upatruje się w słabszych niż przewidywano odczytach danych makroekonomicznych z Chin oraz Stanów Zjednoczonych. Choć spadki z zeszłego miesiąca wydają się wyjątkowo dynamiczne, to obecna cena ropy znajduje się o ponad 40 dolarów wyżej niż przed rokiem, co wywołuje obawę o stopniowym powrocie w rejony sprzed kryzysu. Kontrargumentem dla dalszych wzrostów jest powolne rozpędzanie się koniunktury światowej oraz prognozowany spadek dynamiki PKB, które są mocno skorelowane z ceną ropy.  Obecnie ropa Brent jest najtańsza od 3 tygodni i jej kurs oscyluje w okolica 113 dolarów za baryłkę.


Na Londyńskiej Giełdzie Metali z rzędu tanieje miedź, co głównie jest związane z obawami o stabilność światowej gospodarki, wywołanymi zacieśnianiem przez Chiny polityki monetarnej, spowolnieniem koniunktury w USA i brakiem rozwiązania dla greckiego długu. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME w Londynie jest wyceniana na 9.090,00 USD za tonę, po spadku notowań o 0,7 proc. Agencja celna Chin podała w ubiegły piątek, że w maju Chiny importowały 254.738 ton miedzi i jej produktów, czyli o 3 proc. mniej niż miesiąc wcześniej.  Majowy import miedzi w Chinach był o 36 proc. niższy niż przed rokiem, kiedy to wyniósł 396.712 ton.

 

Sporządził:
Przemysław Gerschmann
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012