24 września 2018 r.
Komentarz popołudniowy

Rynki wyczekują reakcji Fedu

FOMC spotyka się dzisiaj, aby przedyskutować bieżącą sytuację rynkową oraz podjąć decyzję w sprawie wysokości stóp procentowych. Obecnie znajdują się one na poziomie 0,25 proc. i spodziewane jest pozostawienie ich bez zmian. Bezrobocie w USA utrzymuje się na poziomie 9,1 proc., a liczba nowych miejsc pracy nie wzrasta do granicy mogącej zapewnić zmiany w strukturze zatrudnienia. Tymczasem rośnie presja wywierana przez rynki na Bena Bernanke i kierowany przez niego Fed, w związku z oczekiwaniami na ewentualną trzecią rundę ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Oczekuje się, że amerykańskie władze monetarne podejmą działania w celu opanowania giełdowych przecen i towarzyszącego im chaosu. Spadki na światowych parkietach zwiększają prawdopodobieństwo interwencji ze strony banków centralnych. Tymczasem po spotkaniu  Komitetu Federalnego ds. Otwartego Rynku nie jest przewidziana żadna konferencja prasowa. Podobnie też milczą władze szwajcarskie, które dziś debatowały w sprawie działań jakie mogą zostać podjęte celem zatrzymania wzrostów wartości franka. Z każdym dniem para EUR/CHF jest coraz bliższa zrównania kursu – dziś dotarł on do poziomu 1,0475. Frank konsekwentnie umacnia się także w stosunku do dolara, ustawiając kolejny rekordowy poziom wynoszący 0,7360.
 
W radiowym wywiadzie prezes Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claude Trichet, powiedział dziś, że ECB jest obecny na rynku wtórnym, ale nie planuje interwencji na pierwotnym rynku długu. Podkreślił, że podstawowym zadaniem ECB jest dbanie o stabilność cen, a nie o utrzymanie konkretnych poziomów, a obecna sytuacja na giełdach jest wywołana problemem zaufania w globalnej gospodarce. Trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, gdyż obecne spadki wynikają nie tyle ze słabych fundamentów makroekonomicznych, które przecież nie zmieniły się tak gwałtownie na przestrzeni tygodnia, tylko z  postępującej paniki i niepewności.

Zgodnie z przewidywaniami poranne umocnienie się złotego było równie nietrwałe jak podobne wzrosty w dniu wczorajszym. Po tym jak na dobre otworzyły się giełdy europejskie, a do handlu dołączyły Stany Zjednoczone, polska waluta gwałtownie się osłabiła. Frank szwajcarski kontynuował skokowe umacnianie się w stosunku do złotego, docierając dziś do poziomu 3,92. W tym tempie para CHF/PLN osiągnie cenę 4 zł już jutro. Złoty gwałtownie osłabił się dzisiaj w stosunku do euro, które w pewnym momencie dnia kosztowało 4,12 zł, czyli najwięcej od ponad roku. O godzinie 16:00 kurs EUR/PLN ustabilizował się na poziomie 4,08, który znajduje się powyżej wczorajszego zamknięcia. Dolar poruszał się dzisiaj w przedziale od 2,8450 do aż 2,9010, a dalszy kierunek będzie zależał od reakcji Fedu na obecną sytuację na rynkach finansowych.


Sporządził:
Przemysław Gerschmann
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012