Shadowbox.init();
14 grudnia 2018 r.
Komentarz popołudniowy

Fatalny odczyt indeksu Un.Michigan popsuł nastroje

Wczorajsza popołudniowa część sesji na rynkach walutowych przyniosła uspokojenie. Kurs EUR/USD poruszał się w dość wąskim przedziale 1,4240-80. Spadek zmienności wynikał z poprawy nastrojów będącej efektem m.in. zakazu krótkiej sprzedaży akcji spółek giełdowych we Francji, Hiszpanii Włoszech i Belgii. Rynkom mocno pomógł też najsilniejszy od marca br. wzrost sprzedaży detalicznej w USA. Sprzedaż detaliczna w lipcu zwiększyła się o 0,5 procent w stosunku do czerwca, co było zgodne z konsensusem rynkowym. Natomiast wzrost sprzedaży z wyłączeniem aut okazał się wyższy od oczekiwań (0,5 procent wobec spodziewanych 0,2 procent m/m). Jednak przed godziną 16 negatywne zaskoczenie przyniosła publikacja indeksu Uniwersytetu Michigan, który obniżył się z poziomu 63,7 pkt. do 54,9 pkt. przy oczekiwaniach wynoszących 63 pkt. Na publikację wyraźnie gorszych od oczekiwań danych rynek zareagował spadkiem kursu EUR/USD w okolice 1,4240. Rynki zaniepokoiły się nastrojami amerykańskich konsumentów i w efekcie tych obaw dolar ponownie zyskał. Mimo wszystko symptomem uspokojenia sytuacji na rynkach finansowych były kwotowania franka szwajcarskiego w relacji do euro. W trakcie popołudniowej części sesji kurs EUR/CHF powrócił na poziomy powyżej 1,10. Tym samym jak na razie zdecydowane wypowiedzi przedstawicieli szwajcarskich władz monetarnych zmierzające do osłabienia franka wydają się skuteczne.


Złoty tradycyjnie już tak jak to ma miejsce od jakiegoś czasu w głównej mierze pozostawał pod wpływem sytuacji i nastrojów na rynkach bazowych. Do godziny 14 widzieliśmy umacnianie się złotego w relacji do euro. Kurs EUR/PLN znalazł się w pobliżu poziomu 4,13. Jednak od tego momentu sytuacja się odwróciła i złoty zaczął tracić. O 16:30 kurs EUR/PLN znajdował się już blisko 4,15. Podobne osłabienie dało się zauważyć w przypadku pary CHF/PLN, gdzie nastąpił ruch z poziomu 3,7480  do 3,7780. Osłabienie polskiej waluty związane było z publikacją niższej od konsensusu lipcowej inflacji. Oczekiwania kształtowały się na poziomie 4,3 procent r/r – tymczasem inflacja zgodnie z naszymi prognozami obniżyła się do 4,1 procent. Tym samym rynki uznały, iż spada prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp procentowych w Polsce. W takim przypadku maleje też atrakcyjność inwestycyjna krajowej waluty.

 

Sporządził:
Krzysztof Wołowicz
Dyrektor Departamentu Analiz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012