20 czerwca 2018 r.
Komentarz popołudniowy
Odczyt indeksu ZEW zwiastunem niemieckiej recesji
Kluczową publikacją makroekonomiczną dzisiejszej sesji był odczyt danych z USA dotyczący inflacji producenckiej. Podane po godzinie 14:30 dane okazały się być wyższe od oczekiwanych. Inflacja PPI w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 0,8 proc. m/m (konsensus przewidywał wzrost o 0,2 proc.). Wzrost także odnotowała inflacja bazowa do poziomu 0,2 proc. m/m. Tym samym nastąpiła lekka korekta kurs EUR/USD, który odnotowywał w ciągu dnia spadek, testując wsparcie na 1,3650, aby zaraz po odczycie wzrosnąć do poziomu 1,3720. O godzinie 16:00 Departament Handlu USA podał optymistyczne dane dotyczące miesięcznych napływów kapitałów netto, które w sierpniu wynosiły 89,6 mld USD. Polepszeniu nastrojów może sprzyjać zdecydowanie wyższy od lipcowego napływów kapitałów długoterminowych do USA, który wzrósł w stosunku do ostatniego odczytu o 48,8 mld USD, plasując się na poziomie 57,9 mld USD. Może to w perspektywie krótkoterminowej działać w kierunku deprecjacji amerykańskiej waluty. Na europejskim rynku poznaliśmy dziś rano odczyt dotyczący inflacji CPI w Wielkiej Brytanii, która okazała się wyższa od prognozowanych wartości i osiągnęła poziom 0,6 proc. m/m oraz 5,2 proc. r/r. Przełożyło się to zgodnie z naszymi oczekiwaniami na umocnienie się euro w stosunku do brytyjskiej waluty, do poziomu 1,1440. Poznaliśmy dziś także odczyt wskaźnika ZEW, który bada nastroje wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych w odniesieniu do sytuacji gospodarczej w Niemczech. Nieoczekiwanie odnotował on większy od zakładanego spadek do poziomu -48,3 pkt. Jest to jednocześnie najniższy od blisko 3 lat odnotowany poziom tego wskaźnika. W połączeniu z przewidywanym na piątek spadkiem indeksu instytutu Ifo do poziomu 106,6 pkt. można oczekiwać, że niemiecka gospodarka podąża w stronę recesji. Tym samym w oczekiwaniu na oficjalne piątkowe odczyty sytuacja na rynkach walutowych do końca tygodnia może stać się jeszcze mniej przewidywalna a zarazem bardziej wrażliwa na wystąpienia decydentów, czy też ewentualną aktywność agencji ratingowych. Z ważniejszych wydarzeń na rynku europejskim wartym odnotowania jest fakt, że Grecja sprzedała dziś 13-tygodniowe bony skarbowe o łącznej wartości 1,625 mld EUR z początkowo oferowanej puli o wartości 1,25 mld EUR. Średnia rentowność wyniosła 4,61%, a stosunek popytu do podaży 2,86. Ostatnia aukcji tych bonów miała miejsce 20 września. Wówczas średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 4,56%, a stosunek popytu do podaży wyniósł 2,84.
Przedstawione dzisiaj dane z Polski na temat dynamiki wynagrodzeń i zatrudnienia nie wpłynęły na notowania złotego. Dynamika wynagrodzeń we wrześniu zmalała nieco mocniej od oczekiwanego przez rynek poziomu 5,4 proc. i wynosiła 5,2 proc. r/r, co z kolei okazało się poziomem zgodnym z dzisiejszymi naszymi prognozami. Wyhamowanie wzrostu płac może oznaczać dla Rady Polityki Pieniężnej, że maleją średnioterminowe zagrożenia inflacyjne. Jednocześnie nie należy oczekiwać spadku poziomu stóp procentowych, gdyż członkowie RPP wyraźnie zaznaczyli, że ewentualne zmiany mogą być wprowadzane dopiero w pierwszym kwartale 2012 roku. Podobnie jak w przypadku dynamiki wynagrodzeń, bliższe rzeczywistości okazały się nasze przewidywania dotyczące dynamiki zatrudnienia, której konsensus rynkowy wynosił 2,9 proc., a której odczyt okazał się niższy o 0,1 pkt. proc. Tym samym złoty w drugiej połowie dzisiejszej sesji europejskiej nie zdołał obronić zeszłotygodniowych maksimów i przekroczył w stosunku do euro poziom 4,3730. Jednocześnie przebijając od dołu linie 23,60 proc. zniesienia Fibonacciego trendu wzrostowego. Kolejnym istotnym oporem jest testowanie wrześniowego maksimum usytuowanego ma poziomie 4,53. Podobnie zachowywała się dziś para USD/PLN, która odnotowywała również wzrost. Testując opór na poziomie 3,1990.
Sporządził:
Mariusz Zielonka
DM TMS Brokers SA
 
















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012