27 maja 2018 r.
Komentarz tygodniowy

Produkcja wciąż rośnie
W przeciągu minionego tygodnia złoty znacząco stracił do wspólnej waluty. Kurs EUR/PLN z poziomu 4,28 przesunął się pod koniec tygodnia w okolice 4,40. W relacji do dolara złoty również tracił. Na początku tygodnia kurs USD/PLN znajdował się w pobliżu poziomu 3,09, aby pod jego koniec osiągnąć 3,15. Wpływ na kwotowania polskiej waluty miało pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych związane z brakiem ostatecznych rozwiązań dotyczących kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. 
W ubiegłym tygodniu poznaliśmy dane dotyczące deficytu budżetu państwa. W okresie pierwszych dziewięciu miesięcy jak podało Ministerstwo Finansów deficyt budżetu państwa wyniósł 21,9 mld złotych, czyli 54,5 procent planu. Według harmonogramu wykonanie deficytu po wrześniu miało wynieść 94 procent wartości całorocznej. W świetle obecnych danych można zakładać, iż realizacja deficytu budżetowego w całym 2011 r. na poziomie ok. 30 mld złotych wydaje się być realna.
Miniony tydzień przyniósł również cały szereg zaskakujących publikacji makroekonomicznych. Dane o sytuacji na rynku pracy pokazały, iż przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu spadło o 0,1 procent w stosunku do lipca i wzrosło o 2,8 procent w skali roku. Widać więc stopniowe pogorszenie sytuacji na rynku pracy, kolejne miesiące mogą przynieść pogłębienie tych negatywnych tendencji. Gorsza sytuacja w zakresie zatrudnienia odbija się natychmiast również na wynagrodzeniach. We wrześniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw obniżyło się o 0,3 procent w skali miesiąca i wzrosło o 5,2 procent w ujęciu rocznym. Dane za wrzesień dotyczące wynagrodzeń, zatrudnienia i inflacji wskazują na niewielkie osłabienie tempa wzrostu realnego funduszu płac do ok. 4,1 procent rok do roku, wobec 4,2 procent w sierpniu.
W sferze realnej zobaczyliśmy nadspodziewanie dobre dane dotyczące produkcji przemysłowej, która we wrześniu zanotowała wzrost o 7,7 procent w stosunku do września roku ubiegłego. Również produkcja budowlano-montażowa odnotowała zaskakująco dobry wynik wzrastając w skali roku o 18,1 procent. Dane te wskazują na ryzyko wyższego wzrostu PKB w III kw. wobec naszej prognozy na poziomie 3,7 procent.
We wrześniu niespodziewanie przyspieszyło tempo wzrostu cen produkcji sprzedanej. Indeks PPI wzrósł do 8,6 procent rok do roku we wrześniu, wobec 6,8 procent w sierpniu. Prawdopodobnie silniejszy od prognoz wzrost cen wynikał z niedoszacowania wpływu deprecjacji złotego na ceny.
Z innych wydarzeń warto odnotować zapowiedź agencji Moody’s o możliwej obniżce perspektywy ratingu dla Polski. Decyzję agencja podejmie na przełomie roku. Główne powody ewentualnej obniżki perspektywy to brak zdecydowanych działań w zakresie redukcji deficytu.
W minionym tygodniu eurodolar poruszał się do piątku w trendzie bocznym pozostając w przedziale między 1,3650 a 1,3850. Po czym odnotował wzrost wartości testując tym samym opór na poziomie 1,3890. Zmiany kursu odbywały się w rytm zmian nastrojów na rynkach. Raz pojawiały się informacje o uzgodnieniu planów rozwiązania kryzysu zadłużeniowego w strefie euro innym razem wiadomości te były dementowane. Dane makroekonomiczne były zaś mieszane.
Z USA napłynęły dobre informacje o produkcji przemysłowej, która we wrześniu br. wzrosła o 0,2 procent miesiąc do miesiąca. Dane te okazały się zgodne z prognozami rynkowymi i wskazują na wzrost tempa produkcji wobec sierpnia, kiedy ukształtowało się ono na poziomie 0,0 procent. Wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych wzrósł z 77,3 procent do 77,4 procent. Dynamika cen mierzona wskaźnikiem CPI w USA wyniosła we wrześniu 3,9 procent, wobec 3,8 procent miesiąc wcześniej. Dane te były zgodne z oczekiwaniami rynkowymi i nie zmieniają perspektyw polityki pieniężnej. Gorsze dane napłynęły natomiast z amerykańskiego rynku pracy, gdzie liczba domów sprzedanych na rynku wtórnym obniżyła się do 4,91 mln z 5,06 mln w sierpniu. W USA w minionym tygodniu opublikowana została również tzw. „Beżowa Księga” Fed. Wynika z niej, iż dynamika aktywności gospodarczej we wrześniu nadal jest pozytywna. Większość firm ocenia tempo wzrostu jako „skromne” lub „umiarkowane”. Równocześnie pogorszeniu uległy oczekiwania odnośnie do przyszłych warunków działalności. Wzrost zakupów samochodów przełożył się na notowany w większości okręgów Fed wyższy poziom wydatków konsumpcyjnych.
Gorsze informacje pojawiły się w Europie. W sferze makro niepokojące dane napłynęły z Niemiec, gdzie wskaźnik koniunktury ZEW spadł w październiku do poziomu -48,3 pkt., wobec -43,3 pkt. Z kolei agencja ratingowa Moody’s obniżyła ocenę długoterminowej wiarygodności kredytowej Hiszpanii do A1, wobec wcześniej przyznanej Aa2. Perspektywa ratingu pozostała negatywna. Agencja jako przyczynę obniżenia ratingu podała spowolnienie wzrostu gospodarczego oraz utrzymujące się podwyższone koszty finansowania zadłużenia publicznego. W szczególności w opinii Moodys Hiszpania jest narażona na potencjalne zaburzenia związane z dalsza eskalacją kryzysu zadłużeniowego w strefie  euro. Jednak głównym wydarzeniem poza danymi makro było w minionym tygodniu wspólne oświadczenie kanclerz Merkel i prezydenta Sarkozego o tym, że na planowanym na niedzielę spotkaniu ministrów finansów strefy euro nie zapadnie decyzja w sprawie programu wsparcia finansowego dla Grecji. Rozmowy w tej sprawie zostaną przedłużone do środy 26 października, kiedy to zaplanowany jest kolejny szczyt strefy euro.

Sporządził:
Krzysztof Wołowicz
DM TMS Brokers S.A.

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012