18 czerwca 2018 r.
Komentarz popołudniowy

Obawy o Europę przyćmiły dane z USA
W dniu dzisiejszym kalendarz makroekonomiczny obfitował w liczne odczyty. W pierwszej części dnia zdominowane głównie przez dane z Europy. O części odczytów informowaliśmy w raporcie porannym. Z późniejszych wydarzeń warto odnotować utrzymanie dynamiki PKB w III kw. w strefie euro poziomie 0,2 proc. kw./kw., w relacji rocznej odnotowaliśmy zaś spadek do poziomu 1,5 proc. Zdecydowanie poniżej oczekiwań, kolejny razy, wypadł odczyt indeksu niemieckiej koniunktury, instytutu ZEW (-55,2 pkt.), który wskazuje na ciągle negatywne nastroje panujące wśród niemieckich inwestorów. Tym samym utwierdza w przekonaniu, że gospodarka Niemiec znajduje się obecnie w początkowej fazie recesji.
Za Oceanem poznaliśmy wyniki sprzedaży detalicznej w USA, które mimo odnotowania poziomu niższego niż miesiąc wcześniej, pozytywnie zaskoczyły rynki. Ostatecznie w październiku sprzedaż detaliczna w relacji miesięcznej wyniosła 0,5 proc. Utrzymanie trendu wzrostowego w odczytach sprzedaży detalicznej w USA było możliwe dzięki rozchwytywanym przez Amerykanów produktom koncernu z logiem jabłuszka, jak również zwiększonemu popytowi na samochody. Wzrost sprzedaży detalicznej (wyłączając samochody) w październiku do poziomu 0,6 proc. przy rewizji ostatnich odczytów do poziomu 0,5 proc. stał się pozytywnym sygnałem na początku IV kwartału dla ewentualnych przyszłych odczytów. Dodatkowo pierwszy raz od maja 2011 r. odnotowaliśmy wzrost regionalnego wskaźnika koniunktury. New York Empire State wyniósł w listopadzie 0,61 pkt. Analizując składowe indeksu NY Empire State, widoczne jest zdecydowane pogorszenie w sektorze zatrudnienia o 0,4 pkt. mniej niż przed miesiącem oraz w obszarze nowych zamówień (odczyt na poziomie -2,1 pkt). Dodatkowo Departament Pracy podał, że inflacja PPI w USA, w październiku odnotowała wyższy od oczekiwań rynkowych spadek, do poziomu -0,3 proc. m/m oraz 5,9 proc. w relacji rocznej. Jest to pierwszy spadek od 4 miesięcy, spowodowany głównie obniżką cen energii i samochodów. Co z kolei uzasadniałoby wyżej wspomniane odczyty produkcji przemysłowej.
Wydawało się, że prawidłową reakcją rynków będzie ucieczka od ryzykownych aktywów, tym samym następować będzie ponowne wyraźne umocnienie dolara wobec euro. Potwierdza się jednak teza, że blisko 80 proc. ruchów eurodolara jest determinowanych nie odczytami fundamentalnych danych, a jedynie spekulacjami i obawami o ewentualną przyszłość strefy euro. Dziś na rynkach ponownie odnotowujemy wzrostu dochodowość włoskich obligacji, którym towarzyszą doniesienia o kłopotach nowego włoskiego premiera w skompletowaniu gabinetu. Tym samym dziś spread rentowności włoskich 10 latek w stosunku do ich niemieckich odpowiedniczek wzrósł do poziomu 510 bp. Z obawy przed eskalacją kryzysu zadłużeniowego, rykoszetem dostają także bardziej stabilne do tej pory gospodarki Francji i Belgii, których koszty ubezpieczenia długu przed ryzykiem niewypłacalności osiągnęły rekordowe poziomy. Tym samym kurs EUR/USD odnotowywał dziś kolejne spadki, testując wsparcie na poziomie 1,3510. Następnym istotnym poziomem wsparcia, jest 1,3485.
Na rodzimym rynku, zaskoczeniem okazał się odczyt poziomu inflacji CPI. Inflacja w październiku wyniosła w ujęciu rocznym 4,3 proc. znajdując się o 0,3 pkt. proc. powyżej oczekiwań rynkowych.  Tak wysoki odczyt inflacji w połączeniu z ciągle słabym złotym może ostudzić oczekiwania inwestorów, co do ewentualnej obniżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP. Paradoksalnie informacja ta, wraz z kolejnymi interwencjami na rynku BGK, stabilizuje dziś złotego w stosunku do wspólnej waluty, jak również do dolara. EUR/PLN podąża w drugiej części dnia trendem bocznym, którego ograniczenie od dołu stanowi poziom 4,4050, od góry zaś poziom 4,4160. Konsolidację obserwujemy także w kursie USD/PLN, który porusza się w wąskim przedziale 3,230 - 3,2620.
Sporządził:
Mariusz Zielonka
DM TMS Brokers SA

 

 

 

 


 

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012