22 czerwca 2018 r.
Komentarz popołudniowy
Mierna skuteczność ECB
W czwartek nowy premier Włoch Mario Monti przedstawił w Senacie priorytety swoich działań, które zakładają reformę systemu emerytalnego i rynku pracy oraz walkę z uchylaniem się od płacenia podatków. W reakcji na wystąpienie Montiego rentowność 10 letnich obligacji spadła poniżej 7 proc. (6,82 proc). Dodatkowo dziś przed godziną 11:00 miała miejsce aukcja hiszpańskich 10 letnich obligacji. Wartość sprzedaży uplasowała się w środku przedziału (3,5 mld EUR) zaplanowanego przez włoski rząd. Średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 6,975 proc. Przewyższając tym samym dochodowość odnotowywaną na rynku wtórnym. Konsekwencją wyżej wspomnianej aukcji jest silny wzrost średniej rentowności hiszpańskich 10 letnich obligacji do poziomu 6,54. Ratunkiem dla ciągle rosnących rentowności przy obecnym braku kluczowych decyzji ze strony decydentów, są interwencje Europejskiego Banku Centralnego. Choć i one nie przynoszą znaczącej poprawy, gdyż dochodowości po interwencjach po chwili wracają na wcześniej notowane poziomy. Wydaje się jednak, że ECB obecnie nie ma innego wyjścia. Bowiem ewentualne zaprzestanie skupu, skaże kraje o słabej koniunkturze gospodarczej, na ratunek poprzez narodowe programy oszczędnościowe. Te jak z kolei wiemy, na przykładzie m.in. Grecji i Włoch, nie cieszą się dużą akceptacją społeczeństwa. Sentymentu nie poprawiają także kolejne komunikaty agencji ratingowych. Tym razem głos zabrał Fitch, który podkreślił, że rentowność włoskich obligacji znalazła się na poziomie, który w przypadku dłuższego utrzymania się takiego stanu rzeczy, może spowodować, że dług publiczny Włoch znajdzie się „na niezrównoważonej ścieżce”. Fitch Ratings zaznaczył dziś również, że ocena wiarygodności kredytowej może być obniżona, jeżeli Włochy stracą dostęp do rynku długu. Aktualnie agencja utrzymuje rating na poziomie A+ z perspektywą negatywną.
Kolejny dzień pozytywnie zaskakują dane zza Oceanu. Jak podał Departament Pracy, w tygodniu zakończonym 11 listopada liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA spadła trzeci tydzień z rzędu i wyniosła 388 tys. Tydzień wcześniej było to 393 tys. (po korekcie) Średnia czterotygodniowa spadła w minionym tygodniu do 396,75 tys. z 400,75 tys. i jest to najniższy poziom od kwietnia 2011 roku. Spadek zwolnień, wzrost popytu oraz dobre ostatnie odczyty dotyczące sprzedaży detalicznej mogą przełożyć się na wyższe od oczekiwanych odczyty listopadowych danych dotyczących zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.  Dodatkowo, po godzinie 16:00 poznaliśmy odczyt kolejnego regionalnego wskaźnika koniunktury w USA. Oczekiwania rynkowe dotyczące wzrostu indeksu Filadelfia Fed do poziomu 9 pkt., okazały się mocno na wyrost. W listopadzie indeks notuje wartość 3,6 pkt. W opublikowanych danych zwraca uwagę wzrost subindeksu zatrudnienia do 12 pkt. z 1,4 pkt. miesiąc wcześniej. Rozczarowywać natomiast może spadek subindeksu nowych zamówień do 1,3 pkt. z 7,8 pkt.
Euro w stosunku do dolara kontynuowało dziś w pierwszej połowie dnia spadki, testując tym samym lokalne minimum na poziomie 1,3490. Chwilę jednak po godzinie 16:00 odnotowaliśmy osłabienie dolara i testowanie oporu na poziomie 1,3540. Takie wahania kursu są jednak typowe dla ostatniego dwudniowego rangeu konsolidacyjnego. Na rodzimym rynku złoty dziś lekko się umacniał, to w głównej mierze dzięki dobrym danym z USA, zwiększającym popyt na ryzykowne aktywa. Nastroje wciąż jednak pozostają nie najlepsze. EUR/PLN dziś po południu testował wsparcie na poziomie 4,4190, zaś w przypadku USD/PLN osiągnęliśmy poziom 3,2650. Rynki czekają na jutrzejsze expose premiera Donalda Tuska, który dziś z kolei ogłosił skład swojego rządu. Obyło się bez większych niespodzianek, tym samym wiadomość ta pozostała neutralna dla kwotowania złotego.
Sporządził:
Mariusz Zielonka
DM TMS Brokers SA
















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012