22 października 2018 r.
Komentarz tygodniowy

Eurodolar zalicza nowe minima, S&P poważnie straszy
Drugi tydzień 2012 r. rozpoczęliśmy od konsolidacji kursu eurodolara, ograniczonego od dołu przez poziom 1,2730, zaś od góry przez poziom 1,2800. Dość gwałtowny spadek kursu zanotowaliśmy dopiero w środę, po tym jak David Riley, dyrektor zarządzający Fitch Ratings zapowiedział, że jeśli ECB nie porzuci swojej niechęci do zakupu długu państw borykających się z kryzysem może okazać się, że w niedługim czasie będziemy świadkami upadku wspólnej waluty. Tym samym EUR/USD momentami zahaczał o poziom 1,2660, wyznaczając nowe minima oraz znosząc jednocześnie blisko 76,4 proc. trendu wzrostowego z końca 2010 r. i początku 2011. Kolejne dni nie zapowiadały się pro wzrostowo dla kwotowania euro, bowiem w czwartek i piątek czekały nas kluczowe aukcje długu Włoch i Hiszpanii, czyli krajów zaliczanych do najbardziej zagrożonych niewypłacalnością. Niespodziewanie jednak aukcje te wypadły bardzo dobrze. W czwartek Hiszpanom udało się uplasować obligacje o wartości blisko 10 mld EUR, z zaplanowanej puli 5 mld EUR. W rozrachunku ogólnym przełożyło się to na spadki dochodowości europejskich papierów dłużnych na rynku wtórnym, a także na korekcyjne wybicie górą eurodolara i dojście do poziomu 1,2870. Dodatkowo w czwartek rentowność hiszpańskich dziesięcioletnich obligacji zbliżyła się do poziomu 5,0 proc., włoskich przełamały od góry barierę 6,5 proc., a francuskie dochodzą do istotnego poziomu 3,0 proc. Zmniejsza się jednocześnie spread do benchamarkowych obligacji Niemiec, który w piątek kształtował się na poziomach odpowiednio: 336, 489 oraz 120,5 punktów bazowych. Również w piątek „pod młotek” poszły trzy serie włoskich obligacji o terminach zapadalności w lipcu i listopadzie 2014 oraz sierpniu 2018. Uplasowano obligacje o łącznej wartości 4,75 mld EUR z początkowo oferowanej puli 3,0-4,75 mld EUR. Wyniki aukcji przypomniały inwestorom, że tak naprawdę chwilowa poprawa nie zmieniała wiele w ogólnej sytuacji na rynkach. Dodatkowo w piątkowe popołudnie na rynek wypłynęła informacja, że jeszcze dziś agencja S&P może obniżyć ratingi kredytowe, kilku europejskim krajom. Eurodolar na kanwie minorowych nastrojów zanegował cały czwartkowy wzrost, momentami wspierając się na poziomie 1,2630. W perspektywie średnioterminowej wydaje się, że zatrzymamy się przy wyżej wymienionym poziomie, gdyż stanowi on dość silne wsparcie z sierpnia i września  2010 r.
Kurs złotego, szczególnie w stosunku do dolara był odbiciem lustrzanym kwotowania euro do amerykańskiej waluty. Tym samym wyraźne umocnienie nastąpiło w czwartek, a w piątek przed początkiem handlu w Europie przetestowaliśmy poziomy wsparć z końca grudnia 2011 r. (3,4110). Później jednak było już tylko, co raz gorzej bowiem złoty uległ silnej przecenie i  ostatecznie wrócił pod poziomy 3,51. Bardziej odpory na huśtawkę eurodolara okazał się kurs EUR/PLN, któremu udało się utrzymać poniżej linii 50 proc. czwartkowego umocnienia. Przed 17:00 w piątek testowaliśmy opór na granicy 4,43.
Decyzję w sprawie stóp procentowych podejmowały w tym tygodniu Bank Anglii, Europejski Bank Centralny oraz rodzima Rada Polityki Pieniężnej. Zgodnie z oczekiwaniami koszt pieniądza pozostał na dotychczasowym poziomie zarówno w Wielkiej Brytanii, strefie euro jak i Polsce. ECB na posiedzeniach w listopadzie i grudniu dokonał obniżek o 25 punktów bazowych, sprowadzając koszt pieniądza z 1,5 do 1 proc. W pierwszym kwartale 2012 roku przewidywane jest kolejne cięcie stóp o 25 punktów bazowych, które prawdopodobnie będzie jedynym w tym roku. Na konferencji prasowej po posiedzeniu ECB, prezes banku centralnego Mario Draghi powiedział m. in., że oczekuje stopniowego odbicia gospodarki strefy euro w tym roku oraz utrzymania inflacji powyżej 2 proc. przez kilka miesięcy. Ponadto zdaniem ECB grudniowa operacja długoterminowego refinansowania zakończyła się sukcesem, a banki, które otrzymały pożyczki oddaliły od siebie widmo kłopotów płynnościowych. Dzień wcześniej Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję, że stopy procentowe w styczniu nie ulegną zmianie. Na obniżkę stóp nie pozwoliła wysoka inflacja (w grudniu wynosząca 4,6 proc. r/r) oraz utrzymująca się presja na deprecjacje złotego. Z kolei w obliczu przewidywanego spowolnienia dynamiki gospodarczej w najbliższych miesiącach, nie mogło być mowy o podwyższeniu kosztu pieniądza. Oczekujemy, że w pierwszym kwartale 2012 roku RPP nie zdecyduje się na zmianę stóp procentowych, jednak w drugim kwartale powinna nastąpić obniżka w celu podtrzymania wzrostu gospodarczego.  Z danych makroekonomicznych wypuszczonych w mijającym tygodniu warte odnotowania są: i) słabnąca dynamika sprzedaży detalicznej w końcówce 2011 r., w USA, ii) ujemna dynamika produkcji przemysłowej naszych zachodnich sąsiadów (-0,6 proc. m/m), iii) utrzymanie się chińskiej inflacji na poziomie 4,1 proc., co przełoży się na oddalenie perspektywy luzowania polityki pieniężnej, iv) spadek inflacji w Polsce do poziomu 4,6 proc. r/r.  oraz obniżenie salda na rachunku bieżącym do kwoty -1034 mln EUR.
Sporządził:
Mariusz Zielonka
Departament Analiz
DM TMS Brokers SA

 

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012