18 czerwca 2018 r.
Komentarz popołudniowy
Słaby tydzień dla dolara
Kurs EUR/USD przebił opór wyznaczony przez dołek z grudnia poprzedniego roku oraz ubiegłotygodniowy szczyt i zwyżkował dziś maksymalnie do poziomu 1,2925. Najważniejszymi wydarzeniami były aukcje długu Hiszpanii oraz Francji. Mimo piątkowej obniżki ratingu Hiszpanii o dwa poziomy (z AA- do A), kraj z Półwyspu Iberyjskiego sprzedał trzy serie obligacji o łącznej wartości 6,61 mld EUR z początkowo oferowanej puli 3,5- 4,5 mld EUR. Tym samym popyt okazał się zdecydowanie wyższy od oferty, a ponadto rentowność oferowanych papierów skarbowych spadła w porównaniu do poprzednich aukcji. Świadczyć to może o poprawie perspektyw strefy euro postrzeganych przez inwestorów, co przekłada się na umocnienie wspólnej waluty. Za wcześnie jest jednak aby mówić o odwróceniu trendu spadkowego na eurodolarze, gdyż wokół strefy euro krąży wciąż zbyt wiele niepewności, chociażby związanych ze skutkami i wartością restrukturyzacji długu Grecji oraz drugim pakietem pomocowym dla tego kraju. Na fali kilkudniowego spadku awersji do ryzyka umacniają się waluty krajów emerginig markets. Od początku tygodnia, względem dolara najwięcej zyskał węgierski forint 3,94 proc. oraz polski złoty 3,56 proc. Ponadto dolar amerykański stracił w tym tygodniu do wszystkich głównych walut światowych, co doskonale widać na indeksie dolarowym. Dziś poznaliśmy szereg danych zza Oceanu. Słabo wypadły dane z rynku nieruchomości. Liczba pozwoleń na budowę domów w grudniu spadła nieznacznie (o 1 tys. w porównaniu do poprzedniego miesiąca), a liczba rozpoczętych budów domów spadła o 28 tys. Sytuacja może się jednak poprawić, gdyż wczoraj najwyższy od czterech i pół roku poziom osiągnął indeks NAHB obrazujący ocenę bieżącej i przyszłej koniunktury na rynku nieruchomości, dokonywaną przez firmy budowlane w USA. Z kolei pozytywny trend na rynku pracy potwierdził spadek do najniższego poziomu od kwietnia 2008 roku liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Dodatkowo zniżka z 402 tys. (po korekcie z 399 tys.) do 352 tys. okazała się największą od września 2005 roku. Z kolei indeks koniunktury w rejonie Filadelfii wzrósł w styczniu z 6,8 pkt. do 7,3 pkt. miesiąc wcześniej, odnotowując tym samym trzeci z rzędu wzrostowy odczyt. Jednak dane okazały się gorsze od prognozy zakładającej wzrost do 9,5 pkt. Natomiast inflacja CPI w grudniu okazała się być zgodna z prognozą, spadając z 3,4 proc. miesiąc wcześniej do 3 proc. r/r. Potwierdza to wygasającą presję inflacyjną w Stanach Zjednoczonych.
Złoty dziś ponownie umacniał się. Notowania USD/PLN nieznacznie przebiły opór na poziomie 3,35 i jeżeli jutro pojawia się pozytywne informacje o wypracowaniu kompromisu w sprawie restrukturyzacji greckiego zadłużenia możliwe jest umocnienie do poziomu 3,30. Wszystko wskazuje na to, że pędząca korekta w trendzie wzrostowym została zanegowana, a kurs USD/PLN może kontynuować spadki. Natomiast kurs EUR/PLN po wczorajszym zatrzymaniu się na 78,6 proc. zniesieniu Fibonacciego ostatniego ruchu wzrostowego, dziś kontynuował spadki. Wciąż jednak możliwe jest zrealizowanie trójfalowej korekty i odbicie się kursu od 4,30. Notowania polskiej waluty wspierane są przez wypowiedzi przedstawiciel władz monetarnych. Dziś członek Rady Polityki Pieniężnej Adam Gapiński przypomniał inwestorom, że konstytucyjnym obowiązkiem i priorytetem RPP jest walka z inflacją, dodając również, że jeżeli inflacja utrzyma się powyżej 4 proc. stopy procentowe mogą zostać podniesione.
Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012