26 maja 2018 r.
Komentarz tygodniowy
Kontynuacja aprecjacji złotego
Ostatni tydzień minął pod znakiem kontynuacji spadku wartości dolara. Amerykańska waluta straciła na wartości względem zdecydowanej większości głównych walut światowych. W poniedziałek kurs EUR/USD wynosił 1,2890, zaś w czwartek przebił tegoroczne maksima i testował poziom 1,3183, kończąc tydzień w okolicy poziomu 1,31. Głównym wydarzeniem, które wpłynęło na poprawę nastrojów była decyzja podjęta podczas posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, gdzie pierwszy raz w historii przedstawiono prognozy odnośnie poziomu stóp procentowych na koniec 2012, 2013 i 2014 roku. Zgodnie z oczekiwaniami rynku ogłoszono decyzję o pozostawieniu ich na dotychczasowym poziomie. Poinformowano jednocześnie, że okres utrzymywania przedziału wahań (0 - 0,25 proc.) dla stopy funduszy federalnych zostanie wydłużony o jeden rok (do końca 2014 r.). Warto odnotować również zmianę układu sił w FOMC. Od tego roku znaczną przewagę zyskały gołębie. Potwierdziła to decyzja dotycząca projekcji przyszłych stóp procentowych, która została przyjęta stosunkiem głosów 9:1. Amerykański komitet ustalił ponadto cel inflacyjny na poziomie 2 proc., co wzbudziło sprzeciw grupy ekspertów z Paulem Krugmanem na czele, którzy uważają, że taki poziom jest zbyt niski. Średnioroczna sprzedaż nowych domów w USA, już trzeci rok z rzędu zanotowała spadek wartości, schodząc do najniższego poziomu od 1963 roku (302 tys.), czyli odkąd rozpoczęto zbierać dane na ten temat. Wynika to z faktu, że od wybuchu kryzysu na rynku pojawiło się wiele tanich budynków przejętych przez banki, co zwiększyło konkurencję na rynku nieruchomości. W piątek miał miejsce wstępny odczyt dynamiki PKB w Stanach Zjednoczonych. W czwartym kwartale 2011 roku wzrost gospodarczy przyspieszył z 1,8 proc. do 2,8 proc. kw/kw, jednak po serii stosunkowo dobrych danych z amerykańskiej gospodarki rynek spodziewał się nieco wyższego odczytu- na poziomie 3 proc.
Ciągle nie został wypracowany kompromis dotyczący restrukturyzacji greckiego długu. Oczekuje się pozytywnego zakończenie rozmów, dzięki którym możliwe będzie umorzenie zadłużenia Grecji wobec prywatnych wierzycieli o 100 mld EUR. Negocjacje odnośnie redukcji greckiego długu ciągle trwają, lecz nawet jeśli zakończą się sukcesem to może być jedynie odkładanie w czasie terminu ogłoszenia niewypłacalności przez Grecje. Rosną obawy dotyczące stanu finansów Portugalii. Rentowność obligacji tego kraju nadal wzrasta i w tym tygodniu osiągnęła historyczne szczyty (w czwartek rentowność portugalskich „pięciolatek” osiągnęła najwyższy poziom w historii- 18,9 proc.). Inwestorzy wątpią w obietnice premiera, który zapewnia, że nie będzie potrzebny kolejny pakiet pomocowy. Poprzedni został przyznany Portugalii w maju ubiegłego roku i wyniósł 79 mld EUR, lecz nie pomógł w redukcji zadłużenia. Przewiduje się, że w 2012 roku PKB Portugalii skurczy się aż o 5,9 proc. Z kolei włoska gospodarka pomimo groźby następnego obniżenia ratingu radzi sobie coraz lepiej. Rentowności 10- letnich obligacji emitowanych przez kraj z Półwyspu Apenińskiego spadła poniżej 6 proc. dochodząc w piątek do 5,821 proc. Jest to poziom najniższy od początku grudnia. Również odczyty indeksów PMI w strefie euro pozytywnie zaskoczyły. W pierwszym miesiącu 2012 roku indeks PMI dla sektora przemysłowego w strefie euro ukształtował się na poziomie 48,7 pkt. przy konsensusie 47,3 pkt., zaś PMI dla sektora usług przekroczyła istotną granicę 50 pkt. osiągając wartość 50,5 pkt. Pomimo faktu, że wtorkowy odczyt został odebrany pozytywnie, należy pamiętać, że taki poziom PMI sugeruje regres w sektorze.
Złoty stale się umacnia. Podobnie jak w minionym tygodniu wraz z węgierskim forintem przewodził wzrostom wartości walut z rynków wschodzących. W ciągu ostatnich pięciu dni rodzima waluta zyskała do dolara ponad 3 proc. testując poziom 3,2060, zaś do euro około 2 proc. dochodząc do poziomu 4,2130. Kurs EUR/PLN odnotował tym samym najniższy poziom od ponad czterech miesięcy. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że po tak gwałtownych spadkach w najbliższych dniach bardzo prawdopodobne jest odreagowanie i realizacja zysków przez inwestorów. Grudniowa stopa bezrobocia w Polsce zgodnie z przewidywaniami wyniosła 12,5 proc. Z kolei piątkowy odczyt sprzedaży detalicznej mocno zaskoczył, gdyż w poprzednim miesiącu wzrosła ona tylko o 8,6 proc, wobec listopadowego wzrostu o 12,6 proc. Z kolei pozytywnym zaskoczeniem okazały się szacunki dynamiki PKB w całym 2011 roku. Według wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego polska gospodarka rozwijała się w tempie 4,3 proc., wobec 4,2 proc., które wcześniej zakładano.
Sporządzili:
Marcin Kaczorowski
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012