22 czerwca 2018 r.
Komentarz popołudniowy
Grecja wyraźnie ciąży wspólnej walucie
Na fali kolejnej dawki negatywnych informacji z Grecji euro osłabiło się w stosunku do dolara. Eurodolar odnotował minimum na poziomie 1,3155. Greckie reformy bowiem (które jak wydawało się jeszcze wczoraj są na najlepszej drodze do zatwierdzenia przez parlament) ponownie stanęły pod dużym znakiem zapytania. Przyczynił się do tego lider skrajnie prawicowej partii LAOS George Karatzaferis, który mimo tego, iż do tej pory popierał obecny rząd Grecji, poinformował, że nie może zagłosować za drugim pakietem pomocowym (głosowanie w greckim parlamencie zaplanowane jest na niedzielę 12 lutego). Reakcja rynku jest o tyle zaskakująca, że partia Karatzaferisa ma jedynie 15 przedstawicieli w 300 osobowym parlamencie. Także sprzeciw LAOS w nadchodzącym głosowaniu zdecydowanie nie przesądza o jego losach. Spadki wartości euro i wzrost awersji do ryzyka widoczny był również na rynku długu. Wzrastały rentowności 10- letnich obligacji Włoch i Hiszpanii (o godzinie 16:05, odpowiednio o 9,12 pb i 12,30 pb). Natomiast dochodowość długu uważanego za bezpieczny spadała. Niemieckich i brytyjskich „dziesięciolatek” odpowiednio o 8,29 pb i 8,51 pb. Interesujące jest natomiast zachowanie długu Portugalii, której w najbliższą środę „trojka” rozpocznie przegląd finansów. Rentowność 10- letnich papierów skarbowych tego kraju, spada w zasadzie nieprzerwanie od 30 stycznia i dziś po godzinie 16:00 zniżkowała poniżej poziomu 12 proc., podczas gdy pod koniec stycznia wynosiła 16,5 proc. Dziś poznaliśmy średnią zmianę cen dla końcowego odbiorcy dóbr i usług w Szwajcarii w styczniu. Kraj ten kolejny już miesiąc odnotował deflację, tym razem ceny spadły o 0,8 proc. r/r. Tym samym Szwajcaria wciąż odczuwa skutki rekordowo silnego franka, co zwiększa prawdopodobieństwo działań, że Narodowy Bank Szwajcarii wznowi działania mające na celu osłabienie waluty, włącznie z podniesieniem minimalnego limitu wymiany franka na euro do 1,25. Dziś kurs EUR/CHF oscylował wokół poziomu 1,21. Ze Stanów Zjednoczonych poznaliśmy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan. W lutym wartość indeksu obrazującego nastroje wśród amerykańskich konsumentów spadła z 75 pkt. do 72,5 pkt. dane okazały się gorsze od prognozy zakładającej spadek do 74,5 pkt. Szczególną uwagę należy zwrócić na spadek subindeksu oceny perspektyw gospodarczych w najbliższych 12 miesiącach (z 69,1 do 68 pkt.). Dziś czeka nas jeszcze wystąpienie prezesa Fed Bena Bernanke, który wypowie się na temat sytuacji na amerykańskim rynku nieruchomości.
Złoty dziś tracił na wartości. Kurs EUR/PLN zwyżkował maksymalnie do poziomu 4,2240 odbijając się od 200- sesyjnej średniej kroczącej. Natomiast USD/PLN odnotował maksimum na poziomie 3,2060. Polska waluta zdaje się realizować, przewidywaną od kilkunastu dni korektę. Przyczyną osłabienia złotego jest wzrost awersji do ryzyka na rynkach bazowych, spowodowany zawirowaniami wokół pakietu pomocowego dla Grecji. W stosunku do dolara traciły dziś wszystkie waluty krajów G10 oraz zdecydowana większość walut rynków wschodzących (z wyjątkiem waluty Indii i Peru). Jeżeli w niedziele parlament w Atenach zatwierdzi wymagane przez „trojkę” reformy złoty ma szansę na umocnienie. Jednak pomoc dla Grecji jest już od pewnego czasu „w cenach”, dlatego też jej wpływ na kurs złotego nie powinien być długotrwały.
Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012