Shadowbox.init();
12 grudnia 2018 r.
Komentarz popołudniowy
Euro znów pod presją
Kurs EUR/USD po nieudanym testowaniu dolnej bandy kanału wzrostowego, zapoczątkowanego w styczniu tego roku i ustanowieniu dziennego minimum na poziomie 1,3160, wzrósł maksymalnie do poziomu 1,3236. W kolejnych dniach możemy spodziewać się przebicia wspomnianej bandy kanału i osłabienie się euro względem dolara do poziomu 1,2980, czyli do wsparcia wyznaczonego przez dołek z połowy lutego. Dzisiejsze umocnienie wspólnej waluty może wynika raczej z odreagowania ostatnich spadków wartości niż z doniesień rynkowych. Te bowiem nie były optymistyczne dla wspólnej waluty. Znów pojawiły się niepokoje związane z greckim zadłużeniem. W czwartek 8 marca przypada termin zakończenia operacji zamiany obecnych obligacji Grecji na nowe o niższej wartości i dłuższym terminie wykupu. Bez jej przeprowadzenia Grecja nie otrzyma kolejnej transzy pomocowej i będzie zmuszona do ogłoszenia bankructwa (nie będzie bowiem w stanie spłacić swojego długu). Natomiast dziś na rynek napłynęły doniesienia, że planowana operacja może nie powieść się, ponieważ prywatni wierzyciele nie są skłonni do jej przeprowadzenia. Jeżeli chęci zamiany obligacji nie wyrazi przynajmniej 90 procent wierzycieli zostanie uruchomiona klauzula wymuszająca jej przeprowadzenia (Collective Action Clauses). Jeżeli jednak zgłosi się mniej niż 66 procent wierzycieli klauzula nie zostanie uruchomiona i cała operacja nie dojdzie do skutku. Negatywnie zaskoczyły dziś odczyty indeksów PMI dla usług za luty w największych europejskich gospodarkach. Z opublikowanych dziś indeksów wzrost zaliczyły jedynie dane dla Irlandii, natomiast odczyty dla Włoch i Hiszpanii po odnotowaniu kolejnych spadków (we Włoszech był już to dziewiąty z rzędu miesiąc spadków wartości indeksu PMI dla usług) znalazły się głęboko poniżej granicznego poziomu 50 pkt., odpowiednio 44,1 i 41,9 pkt. Nie wpłynęło to jednak znacznie na rentowności obligacji tych dwóch pogrążonych w kryzysie krajów. O godzinie 16:00 rentowności 10- letnich obligacji Włoch i Hiszpanii pozostawały poniżej 5 proc (odpowiednio 4,92 i 4,93 proc.). Dług peryferyjnych krajów strefy euro ma się całkiem nieźle mimo tego, że Europejski Bank Centralny trzeci tydzień z rzędu nie dokonywał zakupów w ramach programu SMP (według cotygodniowego komunikatu ECB). Odkąd Mario Draghi został prezesem ECB, zakupy w ramach SMP zostały znacząco zmniejszone, natomiast kolejnym krokiem było uruchomienie 3- letnich pożyczek (LTRO), których jednym z podstawowych celów było wsparcie europejskiego rynku długu „rękami” banków. Ze Stanów Zjednoczonych poznaliśmy dziś wartość indeksu ISM dla usług w lutym, finalny odczyt dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku oraz zamówień w przemyśle w styczniu. Pozytywnie zaskoczył indeks ISM, którego wartość wbrew spadkowej prognozie wzrosła do 57,3 pkt.
Złoty dziś tracił na wartości na fali powrotu obaw o greckie zadłużenie. Kurs EUR/PLN zwyżkował maksymalnie do poziomu 4,3180, a USD/PLN do 3,1440. Wsparciem dla notowań polskiej waluty w nadchodzących tygodniach powinien okazać się carry trade na aktywach wyżej oprocentowanych niż w strefie euro. Po kolejnej rundzie LTRO banki mają miliardy euro do ulokowania na rynku, a polska gospodarka (ze stopami procentowymi na poziomie 4,5 proc. oraz solidnymi fundamentami) jest stosunkowo atrakcyjnym miejscem do inwestowania. Dlatego możemy spodziewać się napływu kapitału do naszego kraju (związanego choćby z większym zainteresowaniem polskimi obligacjami) na czym pośrednio zyska polska waluta.
Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.
















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012