26 maja 2018 r.
Cena rządzi złomem

Unia Europejska jest największym światowym rynkiem złomu, co w znacznej mierze wynika z europejskich działań proekologicznych - z jednej strony staramy się jak najwięcej materiałów poddawać recyklingowi, z drugiej zużywać mniej energii, co powoduje mniejszą uciążliwość procesów dla środowiska.

Nie wiadomo jednak, jak długo utrzymamy ten prymat. Podczas gdy w pierwszym półroczu 2014 roku w Unii Europejskiej zużycie złomu sięgnęło 47,7 mln ton i było o 3,4 proc. wyższe niż w tym samym okresie ubiegłego roku, w Chinach po ponad dziewięcioprocentowym wzroście zużycie sięgnęło 47,5 mln ton.

W roku 2013 z przerabiających złom pieców elektrycznych wyszło na całym świecie 580 mln ton stali, co stanowiło 36 proc. całej globalnej produkcji, która wyniosła wówczas 1,6 mld ton.

W Unii Europejskiej wyprodukowano w tym czasie 165,8 mln ton stali, zużywając do tego 89,9 mln ton złomu, co stanowiło 54 proc. W Polsce odsetek ten był jeszcze większy - przy produkcji stali na poziomie 7,9 mln ton zużycie 5 mln ton złomu to 63,3 proc.

Wielkie piece raczej jednak nie znikną z Europy całkowicie - wytwarzana w nich stal wciąż jest wyższej jakości niż stal pochodząca w stu procentach ze złomu.

Od niewielkiego punktu skupu, z jakim zwykle kojarzymy handel złomem, przechodzi on długą drogę gromadzenia i segregacji zanim trafi do pieca. Huty nie kupują już bowiem tego, co "im się akurat trafi" - zamawiają partie odpowiednio wyselekcjonowanego i przygotowanego surowca w określonej ilości i określonym czasie. One także dyktują ceny. W ostatnich latach ceny złomu pozostają w trendzie spadkowym, podobnie, jak ceny rudy żelaza.

Na początku maja 2012 roku cena tony złomu wsadowego, kawałkowego, średniego wynosiła 1071 złotych, a w roku 2014 już tylko 930 złotych. Cena złomu wsadowego lekkiego spadła w tym czasie od 1001 złotych do 848 złotych.

Ostatnio ceny osiągnęły najniższy poziom od trzech lat i branża mocno wyczekuje podwyżek. Spadające ceny powodują kłopoty z pozyskaniem surowca - przecena zapasów powoduje, że firmy nie chcą się pozbywać zgromadzonego złomu w niskich cenach, a zgromadzony obecnie na placach złom to przede wszystkim surowiec zakupiony na przetargach w cenach funkcjonujących w okresie IV kwartału 2014 roku. W obrocie rynkowym funkcjonuje głównie złom pozyskiwany z bieżącej działalności, gdzie jego dostępność jest ograniczona. Branża czeka na wzrost rzędu 10-15 euro na tonie, który będzie bodźcem do uwolnienia zgromadzonych zapasów złomu.

Rynek złomu skorelowany jest z rynkiem stali, gdzie obserwuje się stagnację, zarówno w wolumenie, jak i cenach. Według długoterminowych prognoz sytuacja ta powinna się zmienić po pierwszym kwartale 2015 roku - rynek wyrobów powinien lekko wzrosnąć, co może przełożyć się na aktywizację rynku surowców.

Podobieństwo rynków stali, rudy żelaza i złomu tkwi także w rosnącym międzynarodowym obrocie tym asortymentem. Od lat Polska jest eksporterem złomu netto.

 

Źródło: Nowy Przemysł                           















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012