16 października 2018 r.
Pallad - cichy zwycięzca

Spośród wszystkich metali największe zyski pozwalał w 2014 roku osiągnąć pallad. W ostatniej dekadzie można było zarobić około 14 proc. rocznie. Pallad - oto cichy bohater rynku surowców. 

W naturze wygląda trochę tak, jak dzieci wyobrażają sobie srebro. W obrocie oferowane jest w błyszczących sztabkach o metalicznym kolorze. Niewykluczone, że znajduje się w waszym zegarku albo w katalizatorze waszego samochodu. Kolekcjonerzy mogą znać monetę wybitą w tym metalu jeszcze przez ZSRR - z okazji 500-lecia państwa rosyjskiego. O czym mowa? O palladzie.

Jest to cichy bohater rynków surowcowych ostatnich lat. W depeszy agencyjnej Reuters informuje, że w 2015 roku wzrost cen tego metalu może być wyższy niż wszystkich innych i sięgnąć 6 proc.

Według Forbesa pallad był najlepszym pod względem inwestycyjnym metalem ze wszystkich. Wzrost cen sięgnął 11,3 proc. W ciągu ostatnich lat inwestorzy, którzy zdecydowali się na kupno palladu, zyskiwali rocznie około 14 proc. Obecnie cena uncji palladu to około 850 dolarów.

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku inne metale traciły. Złoto staniało o niespełna 2 proc., a srebro - ponad 19 proc. Stracili także ci, którzy zainwestowali w platynę.

Cenę palladu windowały specyficzne okoliczności. Od stycznia do czerwca 2014 roku miał miejsce strajk górników w Południowej Afryce, która jest drugim największym sprzedawcą tego metalu. Mniejsza podaż przełożyła się na wyższe ceny.

Jednocześnie popyt na pallad pozostaje stabilny. Dlaczego? Bo jest on wykorzystywany do m.in. produkcji katalizatorów. Rosnąca sprzedaż samochodów w USA, gdzie pallad jest szczególnie chętnie wykorzystywany (w Europie producenci wybierają raczej platynę) wymaga stałych dostaw. Niektórzy eksperci, cytowani przez Forbesa, oceniają niezaspokojone zapotrzebowanie na 1,4 mln uncji.

Specyfiką rynku palladu jest też dominacja dwóch wielkich graczy. Najwięcej metalu wydobywa się w Rosji - około 44 proc. ogółu. Z RPA pochodzi 40 proc. sprzedaży. Trzecia, Kanada, wysyła na rynki zaledwie 6 proc. ogólnej sprzedaży. A to oznacza, że wszelkie zawirowania związane z którymś z tych krajów przekładają się na cenę surowca.

Z ankiety przeprowadzonej przez Reutersa wśród analityków i graczy rynkowych wynika, że w 2015 roku cena palladu będzie rosła. Szacunkowy wzrost oceniany jest na około sześć procent.

 

Źródło: igospodarczy.pl

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012