26 maja 2018 r.
Martini o nowej ustawie o VAT - to horror podatników

Niewątpliwie walka z oszustwami VAT stanowi jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed rządzącymi w Polsce. Skala oszustw (szacuje się, że luka VAT w 2015 r. wyniesie ok 50 mld zł) zaczyna zagrażać fundamentom finansowym naszego państwa. Konieczne jest więc pilne podjęcie zdecydowanych działań. Ze względu na Wagę sytuacji można też uzasadnić nałożenie na podatników pewnych nowych obowiązków Kluczowe jest jednak właściwe dopasowanie środków. Tymczasem projekt nowej ustawy zakłada zestaw zupełnie chybionych rozwiązań nakierowanych na zwalczanie oszustw oraz baterię przepisów utrudniających podatnikom funkcjonowanie oraz zwiększających ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej.

Aby skutecznie ograniczać ubytki w dochodach, należy w pierwszej kolejności zidentyfikować źródła uszczupleń oraz skategoryzować grupy dopuszczające się działań skutkujących stratami budżetowymi. Inaczej zwalczane powinny być uszczuplenia wynikające z agresywnych działań optymalizacyjnych dokonywanych przez podatników wykorzystujących luki w prawie (w takim wypadku wystarczające są odpowiednie zmiany w przepisach) i zupełnie inaczej wyłudzenia podatku dokonywane przez zorganizowane grupy przestępcze.

Straty w VAT wynikają głównie z działalności przestępców (którzy nie prowadzą rzeczywistej działalności lub też jedynie wykorzystują transakcje gospodarcze do wyłudzeń). W drugiej kolejności straty w VAT powoduje szara strefa, czyli działalność tych podmiotów, które nie ujawniają swojej działalności gospodarczej organom skarbowym lub zaniżają jej skalę. Zdecydowanie najmniejszym źródłem strat w VAT są zwykli podatnicy, którzy stosują agresywne planowanie podatkowe.

Należy podkreślić, że grupy przestępcze działają z definicji poza prawem. Wszelkie regulacje ustawowe wprowadzające dodatkowe restrykcje czy obowiązki są zatem nieskuteczne wobec tej grupy. Dosyć podobna sytuacja występuje w przypadku podmiotów działających w szarej sferze. Nowe obowiązki i restrykcje respektowane będą więc jedynie przez te podmioty, które starają się przestrzegać prawa, a więc zwykłych podatników. A jak wskazano, ta grupa, mimo że liczebnie zdecydowanie najliczniejsza, jest odpowiedzialna jedynie w niewielkim stopniu za ubytki z tytułu VAT.

Środkiem do zwalczania działalności przestępców wyłudzających VAT oraz podmiotów działających w szarej strefie nie powinny być więc same przepisy ustawy o VAT, lecz zwiększenie efektywności kontroli (szybkie wykrywania oszustw) i egzekwowania wyłudzonych lub niezapłaconych kwot. Jeśli chodzi o oszustwa VAT, to zasadniczym problemem nie są złe przepisy o VAT, lecz powolność i słaba wykrywalność oszustw. Organy podatkowe w obecnym kształcie są praktycznie bezradne w przypadku oszustów, którzy zakładają firmę (na słupa), wybierają rozliczenia kwartalne, dokonują licznych transakcji przez miesiąc i znikają. Zanim organy podejmą jakiekolwiek czynności weryfikacyjne (związane z niezłożeniem deklaracji kwartalnej), oszuści są już generalnie nieuchwytni, a wyłudzone kwoty VAT wytransferowane za granicę.

W projekcie nowej ustawy nie widać żadnego skutecznego i możliwego do zastosowania narzędzia służącego do walki z przestępcami wyłudzającymi VAT. Na pewno ucieszy ich za to likwidacja odwrotnego obciążenia. Mimo swoich wad rozwiązanie to jest skuteczne (dotychczasowe doświadczenia wskazują, że oszustwa zostały w zasadniczej mierze wyeliminowane po wprowadzeniu odwrotnego obciążenia, np. na złom, stal czy telefony komórkowe). Natomiast dla tych podatników, którzy przestrzegają prawa, zmiany będą fatalne.

Nieograniczona co do zasady odpowiedzialność solidarna nabywcy za zaległości podatkowe sprzedawcy to ogromne ryzyko dla zwykłych podatników, niespecjalnie natomiast szkodliwe dla oszustów. Warto podkreślić, że solidarna odpowiedzialność nie jest najczęściej skuteczna w walce z karuzelami VAT. Rozwiązanie to ma na celu "odstraszenie" nabywców od dokonywania zakupu towarów czy usług od podmiotów, które dopuszczają się oszustw VAT. Natomiast w przypadku karuzeli VAT oszuści starają się wciągnąć w łańcuch transakcji również uczciwe podmioty (co utrudnia detekcję oszustwa). W takim przypadku oferowane są ceny atrakcyjne, ale nie na tyle, żeby wzbudzić podejrzenia nabywców. Solidarna odpowiedzialność nie odstraszy w takim przypadku nabywcy, gdyż warunki transakcji nie dadzą mu wskazówek, że sprzedawcą jest oszust. W takim wypadku solidarna odpowiedzialność nie ma charakteru prewencyjnego, lecz jedynie pozwala przerzucić ciężar ekonomiczny oszustwa na nieświadomego i niewinnego podatnika, co nie powinno mieć miejsca. W tym zakresie istnieje orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, które zakazuje stosowania odpowiedzialności solidarnej w innych przypadkach, niż gdy nabywca jest świadomy uczestnictwa w transakcji służącej do oszustwa VAT lub gdy powinien był się tego domyślić, biorąc pod uwagę okoliczności transakcji. Proponowane rozwiązanie jako niezgodne z prawem unijnym nie może być więc stosowane. Warto też podkreślić, że w obecnym brzmieniu przepisów nabywca odpowiada solidarnie za zaległość podatkową sprzedawców w każdym przypadku, a nie tylko oszustwa.

Jerzy Martini - doradca podatkowy i partner w Kancelarii Martini i Wspólnicy

Źródło: Rzeczpospolita, 25.11.2015 r., s. C8

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012