21 października 2018 r.
Rynek metali w rękach fiskusa

Producenci wyrobów stalowych, dostawcy złota, miedzi, aluminium, niklu cynku i domu z niepokojem oczekują zapowiadanych przez rząd zmian podatkowych. W sektorach, w których działają, obowiązuje bowiem tzw. odwrócony VAT, czyli system, w którym daninę do fiskusa płaci jedynie finalny odbiorca. Rządzący politycy planują jednak zmiany i przywrócenie takich samych rozliczeń podatkowych, jakie obowiązują w innych branżach.

Przedsiębiorcy uważają, że będzie to fatalna w skutkach decyzja. Odwrócony VAT pomógł w eliminacji z rynku oszustów, którzy wyłudzali z budżetu zwrot podatku, a teraz znów będą mogli wrócić.

Branżowe organizacje na początek roku zaplanowały spotkania z politykami i przedstawicielami rządu, którym zamierzają przedstawić argumenty przemawiające za utrzymaniem odwróconego VAT - przynajmniej przez kilka najbliższych lat. Trudno jednak przewidzieć, czy przedsiębiorcom uda się przekonać rząd i parlament. Wielu ministrów i posłów przyznaje wprawdzie, że odwrócony VAT pozwala zwalczyć przestępców podatkowych na rynku objętym tym systemem, ale przenoszą się oni wówczas do innej branży, a w całej gospodarce wdrożyć się go nie da.

Przedsiębiorcy tymczasem są przekonani, że jeśli obecny system podatkowy uda się utrzymać w 2016 r., rynek będzie rósł.

Większe dostawy nie oznaczają jednak zwiększenia wartości i zyskowności sprzedaży. Ceny spadają od 18 miesięcy, co w tym roku zmusi dystrybutorów do cięcia kosztów.

Cenowe perspektywy może nieco poprawić zapowiadany na 2016 r. start dużych, współfinansowanych przez Komisję Europejską, projektów infrastrukturalnych, zwłaszcza drogowych i kolejowych. Równocześnie jednak obawy wciąż budzą Chiny, coraz bardziej umacniające pozycję na rynku metali i złomu. Tracą na tym huty europejskie - już szykujące się do zwalniania pracowników i wygaszania pieców.

 

Źródło: Puls Biznesu

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012