24 maja 2018 r.
Złoto i srebro wracają do łask. Popyt na metale szlachetne gwałtownie rośnie.

Główny indeks amerykańskiej giełdy Dow Jones spadł od początku roku o 7 proc., a S&P 500 - o ponad 8 proc. Londyński FTSE stracił w tym czasie 6,3 proc. Natomiast pozostające w ciągu ostatnich 3-4 lat w niełasce metale szlachetne podrożały o analogiczne wartości.

Od początku roku można zaobserwować wyraźne zainteresowanie, które przeszło w poważny wzrost ceny. Perspektywy są jak najbardziej pozytywne. W tej chwili ceny kształtują się zdecydowanie powyżej granicy 1,1 tys. dol. za uncję złota i zdecydowanie powyżej 14 dol. za uncję srebra. Można mieć zatem jak najbardziej tylko pozytywne oczekiwania. 

W Mennicy Złota cena kruszcu w sztabkach wynosi obecnie niemal 150 zł za 1 g. Nieco droższe są monety, które kosztują 228,5 zł za jedną piątą uncji, czyli ok. 1,4 g. Taniej można sprzedać złoty złom, w cenie 138 zł za 1 g. Niemal sto razy tańsze jest srebro, które za 1 g kosztuje nieco ponad 1,5 zł. - Zdecydowane zwiększenie popytu obserwujemy zarówno na rynku złota, jak i na rynku srebra. Ze szczególnym naciskiem na wzrost popytu inwestycyjnego na fizyczne metale.

Już w połowie zeszłego roku gwałtowny wzrost popytu inwestycyjnego spowodował, że mennica amerykańska i wiele innych czołowych mennic pracowało na trzy zmiany. Mimo to nie były w stanie zaspokoić rosnących zamówień. Z prognoz wynika, że popyt na szlachetne kruszce powinien się utrzymywać przez resztę roku.

Inwestorzy są już spokojni o podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy ruch ze strony Fed nastąpił i jak historia wielokrotnie pokazywała, cena złota spadała w związku z obawami przed samą podwyżką.

Decyzje banków centralnych odcisnęły piętno na rynkach finansowych w ostatnich kilkunastu miesiącach. Najpierw Narodowy Bank Szwajcarii zrezygnował z powiązania kursu franka z euro na poziomie 1,20, co spowodowało gwałtowne umocnienie szwajcarskiej waluty. Potem EBC obniżył stopę depozytową do - 0,3 proc. i poinformował o przedłużeniu programu skupu obligacji o pół roku - do marca 2017 r. Następnie zaś amerykańska Rezerwa Federalna kazała czekać ponad pół roku na podwyżkę stóp. Pod koniec stycznia Bank Japonii zaskoczył rynki, obniżając główną stopę procentową do - 0,1 proc. Inwestorzy nie są pewni dalszych losów rynków finansowych. Dlatego w cenach metali szlachetnych można spodziewać się stabilnego wzrostu. Inwestorzy nie lubią niespodzianek, czego byliśmy ostatnio świadkami, kiedy niespodziewanie Bank Japonii wdrożył ujemne stopy procentowe. Rynek natychmiastowo zareagował i cała kolejna sesja w wykonaniu metali szlachetnych była dodatnia.

 

Źródło: www.bankier.pl

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012