26 maja 2018 r.
Nowa surowcowa hossa

Dobrze zarobić inwestorom dają w tym roku niektóre metale szlachetne i przemysłowe oraz ropa. Cena srebra wzrosła od początku roku o prawie 24 proc., co czyni ten kruszec jedną z najlepszych inwestycji surowcowych ostatnich miesięcy. Srebro zyskiwało nawet mocniej niż złoto (zwykle cena srebra podąża za ceną złota), które zdrożało od początku stycznia o 18 proc. Dobrze radził sobie również inny metal szlachetny - platyna. Jej cena wzrosła w tym roku już o prawie 14 proc., a od dołka ze stycznia o niemal 24 proc. Pallad zdrożał w tym czasie odpowiednio o 5 proc. i o 26 proc.

Dużą zwyżkę cen takich metali, jak srebro czy platyna, można wytłumaczyć w pewnym stopniu odreagowaniem po panicznej wyprzedaży. O ile np. zwykle uncja złota jest 60 razy droższa niż uncja srebra, o tyle w styczniu kosztowała blisko 80 razy więcej. Gdy złoto przyciągało inwestorów jako bezpieczna przystań w czasie rynkowej paniki, srebro, platyna i pallad traciły jako metale wykorzystywane w przemyśle. - Srebro zaczęło po tym wyglądać bardzo tanio - przyznaje Dan Denbow, zarządzający w USAA Precious Metals and Minerals Fund.

- Wzrost cen srebra miał wsparcie w osłabieniu dolara amerykańskiego, które może nie zostać podtrzymane, jeśli Fed zdecyduje się na wcześniejsze podwyżki stóp. Jednakże dalsze odbicie cen metali przemysłowych powinno przyczynić się do tego, że srebro będzie w nadchodzących latach zyskiwało mocniej niż złoto - twierdzą analitycy z firmy badawczej Capital Economics.

Prognozy analityków na najbliższe miesiące są jednak dosyć ostrożne. Ich mediana obliczona przez agencję Bloomberga mówi, że na koniec drugiego kwartału uncja srebra będzie kosztowała 14,85 dol. wobec 17,10 dol. w środę. Najbardziej optymistyczna prognoza mówi o 17 dol. za uncję. Uncja platyny na koniec czerwca ma kosztować 950 dol., gdy w środę płacono za nią 1022 dol.

Dobrze dały zarobić inwestorom również niektóre metale przemysłowe. Cena cynku wzrosła od początku roku o 20 proc. a od styczniowego dołka o 31,5 proc. Cyna zdrożała w tym czasie odpowiednio o 18,5 proc. i 30 proc. Cena stali używanej w zbrojeniach budynków zwiększyła się w Szanghaju od tegorocznego dołka aż o 46 proc. Do zwyżek przyczynił się m.in. spadek obaw o kondycję światowej gospodarki.

- Kontynuacja zwyżek na rynkach akcji, obok odbicia na rynkach surowców energetycznych, pomaga rosnąć cenom metali przemysłowych.

Oczekiwania zwiększonego popytu ze strony rosnącej gospodarki światowej wspierają rynek - wskazuje David Meger, szef działu handlu metalami w amerykańskiej firmie High Ridge Futures.

Podobnie jak w przypadku prognoz dla metali szlachetnych, oczekiwania analityków co do cen surowców wykorzystywanych w przemyśle są dosyć konserwatywne. Mediana prognoz zebranych przez agencję Bloomberga mówi np., że na koniec drugiego kwartału tona miedzi będzie kosztowała 4700 dol., a na koniec roku 5000 dol., gdy w środę płacono za nią 4928 dol. Tona aluminium ma kosztować odpowiednio 1542 dol. i 1600 dol., gdy w środę kosztowała 1600 dol.

Analitycy wskazują, że co prawda przecena na rynkach surowcowych na początku roku była zbyt duża, to raczej nie należy się spodziewać dużych zwyżek w nadchodzących miesiącach. Zarówno w przypadku ropy, jak i wielu metali przemysłowych, podaż na rynku jest na razie zbyt duża jak na potrzeby światowej gospodarki osłabionej przez kolejną falę kryzysu i szybko się to nie zmieni.

Źródło: Rzeczpospolita, 21.04.2016

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012