19 lutego 2018 r.
Samorządy nie stracą na demontażu aut

Przekazując do złomowania porzucone pojazdy, gmina nie musi odprowadzać VAT. Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że nie działa w tym przypadku jako podatnik.

 

Problem dotyczy przypadków, gdy porzucony i nienadający się do użycia pojazd zajmuje drogę. Obowiązek jego utylizacji spoczywa na samorządach. Gmina musi odholować zawalidrogę, odstawić ją na specjalny parking, a następnie dowieźć na złomowisko, gdzie pojazd poddany zostanie recyklingowi. W 2015 r. z ulic Warszawy usunięto 2,2 tys. wraków. Do tej pory gminy płaciły VAT od każdego auta przekazanego na złom. Po ostatnim wyroku NSA będą mogły żądać zwrotu niesłusznie odprowadzonego podatku.

 

Dotychczas organy podatkowe twierdziły, że przekazując auta do recyklingu, gmina działa jako podatnik VAT i musi odprowadzić z tego tytułu 23 proc. podatku. Fiskusa nie przekonywała argumentacja samorządów, że w świetle art. 15 ust. 6 ustawy o VAT gminie przysługuje wyłączenie z opodatkowania. Przepis ten stanowi, że organy władzy publicznej nie płacą podatku w sytuacji, gdy realizują zadania, do których zostały powołane. Fiskus nie uznawał demontażu pojazdów za czynność o charakterze publicznoprawnym, której przysługiwałoby wyłączenie. Zdaniem organów dostawa pojazdów na złomowisko była czynnością cywilnoprawną.

Organy uważały też, że gmina nie może skorzystać ze zwolnienia przewidzianego w art 43 ust 1 pkt 2 ustawy o VAT. W brzmieniu od 1 stycznia 2014 r. przewiduje on preferencję dla dostaw towarów wykorzystywanych wyłącznie na cele działalności zwolnionej od podatku, jeżeli z tytułu ich nabycia, importu lub wytworzenia nie przysługiwało dokonującemu ich dostawy prawo odliczenia podatku. Fiskus argumentował, że gmina nie wykorzystuje pojazdów wyłącznie na cele działalności zwolnionej, bo złomowisko wypłaca jej pieniądze za oddane do recyklingu samochody.

Sądy zawieszały postępowania, czekając na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE (sprawa C-72/13, gmina Wrocław przeciwko ministrowi finansów). TSUE rozgraniczył wtedy, które czynności gminy mają charakter cywilnoprawny, a kiedy są przejawem wyłącznie władztwa publicznoprawnego. Do tego rozstrzygnięcia odwołał się Naczelny Sąd Administracyjny, uzasadniając motywy korzystnego dla gmin wyroku z 20 kwietnia 2016 r.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich nie kryje zadowolenia z rozstrzygnięcia sądu.

- W przypadku mocno zurbanizowanych gmin zdarzało się, że skala zjawiska była bardzo duża. W największych miastach corocznie takich samochodów bywa kilkadziesiąt. Ściąganie i recykling porzuconych pojazdów generowało często znaczące koszty, związane np. z wydobyciem wraku z jeziora, korzystaniem z drogiego, specjalistycznego sprzętu czy opłatami za holowanie lub strzeżony parking (część z nich zwracał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska), a budżety samorządów i tak są już mocno napięte. W tej sytuacji liczy się każda złotówka.

 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012