23 lutego 2018 r.
Radioaktywny złom pod Lubinem

Na bazę dotarł tak jak wiele innych transportów ze złomem. Biała ciężarówka z kontenerem przejechała bramę zakładu. Tuż za nią znajduje się waga, stanowisko kontroli tego co wjeżdża na plac i techniczna ciekawostka spotykana raczej na lotniskach czy granicach Unii Europejskiej - bramki wykrywające promieniowanie gamma, czyli materiały promieniotwórcze.

- Ze trzy razy przejeżdżał przez te bramki na złomowisko i za każdym razem piszczały - opowiada nam kierowca, który czekał na placu koło Bazy Obrotu Złomem, przy Szybie Zachodnim ZG Lubin. W końcu go wpuścili, ale potem zaczęły przyjeżdżać wozy straży pożarnej chyba z pięć, albo sześć.

Okazało się, że KGHM Metraco, które jest właścicielem bazy, kiedy bramki radiometryczne zasygnalizowały, że w ładunku złomu jest coś, co promieniuje, zawiadomiły centrum zarządzania kryzysowego. To uruchomiło procedury alarmowe służb ratowniczych i skierowano do Owczar strażaków z Lubina, a także Plutonu Ratownictwa Chemicznego z PSP w Legnicy.

Zmierzone na miejscu przez strażaków promieniowanie wynosiło 20 uSv (mikrosiewiertów). I choć nie stanowi ono zagrożenia, można powiedzieć dobrze, że ten transport przyjechał do Metraco, gdyż firma była solidnie przygotowana na promieniotwórcze niespodzianki i na wjeździe na bazę wykryła napromieniowany złom. Dla porównania wykonanie zdjęcia zęba to dawka 5 uSv, a klatki piersiowej około 100 uSv.

Z relacji strażaków z Lubina wynika, że napromieniowany kawałek złomu był w kształcie cylindra o średnicy około 20 cm. Został zabezpieczony, a teren, na którym czeka na przyjazd specjalistów z Państwowej Agencji Atomistyki jest wygrodzony w promieniu kilku metrów. Poza tym o promieniotwórczym znalezisku został zawiadomiony Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.

Na razie nie wiadomo dokładnie skąd przyjechał transport. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że najprawdopodobniej z Rumunii na tureckiej ciężarówce.

 

Źródło: www.lubinextra.pl

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012