23 lutego 2018 r.
Podatek dochodowy może być od przychodu. Urząd sam nie szuka kosztów

Sprawa rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny dotyczyła podatnika zajmującego się skupem i sprzedażą złomu. Problemy zaczęły się wraz z wejściem do jego firmy inspektorów łódzkiego urzędu kontroli skarbowej. Kontrolerzy zakwestionowali faktury dokumentujące nabycie złomu, uznając, że nie dają one prawa do kosztów w PIT.

Z ustaleń UKS wynikało, że na fakturach i formularzach przejęcia odpadów widniały dane osób, które w chwili dostaw już nie żyły. Fiskus ustalił to na podstawie danych z ewidencji ludności. Przesłuchał też świadków, ale nie dał wiary ich wyjaśnieniom. Uznał, że faktury nie dokumentują rzeczywistych transakcji, a tym samym księgi podatkowe są nierzetelne. W związku z tym opodatkował tylko przychód, pomijając koszty jego uzyskania, które podatnik obliczył na 570 tys. zł.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zgodził się z fiskusem. Wyjaśnił, że słusznie zrezygnował on z szacowania kosztów, bo to może mieć miejsce tylko wtedy, gdy wydatek został poniesiony, a jedynie jego wysokość była ustalona nierzetelnie.

Pełnomocnik spółki argumentował przed NSA, że nie może być przychodu bez kosztu i że przychód nie może być podstawą opodatkowania podatkiem dochodowym. Uważał, że organ podatkowy nie dołożył staranności w poszukiwaniu osób, których dane widniały na fakturach. Twierdził, że dane z ewidencji ludności to za mało i że fiskus powinien wysyłać zapytania na adresy podane przez dostawców na formularzach dostawy odpadów.

Pełnomocnik fiskusa tłumaczył z kolei, że skoro podatnik nie ma dowodów na nabycie złomu, to organ nie będzie ich za niego szukał.

NSA przyznał raję organom. Sędzia Barbara Kołodziejczak-Osetek wyjaśniła, że owszem, podstawą opodatkowania PIT i CIT jest dochód. - Tyle, że podatnik, który chce mieć koszty, musi ponieść wydatek i udowodnić, że faktycznie go poniósł - powiedziała sędzia.

 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012