27 maja 2018 r.
Chińczycy grają miedzią

W ubiegłym tygodniu cena miedzi wzrosła o 11 proc., najwięcej od 2011 roku. Tłumaczono to m.in. zapowiedzią znacznego zwiększenia wydatków na infrastrukturę przez prezydenta-elekta Donalda Trumpa. Powodem wzrostu cen miedzi są jednak inwestorzy w Chinach.

Przez cztery kolejne sesje, do poniedziałku, szczyt handlu miedzią na giełdzie metali w Londynie wypadał między 10:30 a 18:00 w Szanghaju. Handel był natomiast wyraźnie mniejszy w godzinach kiedy na rynku pozostawali inwestorzy z Londynu i Nowego Jorku. Dzienny wolumen wymienianych kontraktów na miedź na Shanghai Futures Exchange sięgnął 14 listopada 1,83 mln i był najwyższy od prawie roku. Był także ponad trzykrotnie większy od ilości samych kontraktów, co sugeruje wzrost liczby krótkoterminowej spekulacji.

Chińscy inwestorzy indywidualni i chińskie fundusze kupują miedź na giełdzie w Szanghaju od początku listopada. Citigroup tłumaczy to wprowadzonymi utrudnieniami spekulowania na pozostałych metalach. David Wilson, analityk banku zwraca uwagę, że Chińczyków przyciągnęło to, iż notowania miedzi przez większą część roku "pozostały w tyle" za innymi metalami. W obecnym kwartale miedź jest najmocniej drożejącym metalem na giełdzie w Londynie. Jej cena wzrosła o 12 proc. - Będziemy wkrótce widzieć dużą zmienność na rynku miedzi - ostrzega Stephen Huang, prezes Arc Resources Co., firmy handlującej miedzią w Hongkongu. Jego zdaniem, rajd wzrostowy, który rozpoczął się przed wyborami w USA przybrał na sile kiedy "spekulanci przypisali zbyt wielkie znaczenie wyborowi Trumpa".

- Jest głównie napędzany napływem spekulacyjnych pieniędzy, zarówno z Chin jak i zagranicy - powiedział.

 

Źródło: eurokasa.pb.pl

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012