27 maja 2018 r.
Hossa na miedzi może jeszcze potrwać

Oszacowanie poziomu cen surowców na rok, czy nawet kilka miesięcy naprzód nie jest sprawą trywialną. Przypadek rynku miedzi nie jest tu odosobniony. Nawet wyspecjalizowane grupy badawcze, jak International Copper Study Group, mają z tym problem i często zmuszone są drastycznie korygować swoje wcześniejsze wyliczenia. Na przykład w październiku 2014 ICSG wyliczyło, że deficyt miedzi w 2014 r. wyniesie 270 tys. ton. W oszacowaniu z kwietnia 2014 oczekiwano jeszcze nadprodukcji miedzi sięgającej ok. 400 tys. ton. Deficyt, który wystąpił, ICSG tłumaczyło opóźnieniem w uruchomieniu nowych kopalni, a także problemami z produkcją w istniejących. Ostateczny deficyt w 2014 roku sięgnął 410 tys. ton. Na 2015 rok według oszacowania ICSG z października 2014, nadprodukcja miedzi miała wynieść 390 tys. ton. Tymczasem faktycznie ponownie wystąpił deficyt w wysokości 57 tys. ton. Najnowsze (koniec października 2016) oszacowanie ICSG na 2017 rok mówi o nadwyżce podaży w wysokości 160 tys. ton. W marcu 2016 szacowano 20 tys. ton nadwyżki. Od kilu już lat wielkość popytu zaskakuje badaczy tym, że okazał się większy niż się spodziewano.

Ponadto ICGS informowało, że dane o zapasach w chińskich składach celnych mogą być zniekształcone ze względu na brak oficjalnych statystyk. Z uwagi na to, że około 40% światowego popytu na miedź generowana jest w Chinach to właśnie kondycja tej gospodarki w dużej mierze decyduje o cenie tego metalu. Głównym sektorem z którego płynie popyt na miedź w tym kraju jest sektor energetyczny, który odpowiada za około 46% zapotrzebowania. Kolejnymi są: sektor urządzeń domowych 15%, transport 11%, sektor budowlany 9,5%, elektronika 7,5%, inne kategorie stanowią około 11%. Poza tym miedź w Chinach używana jest często jako zabezpieczanie pożyczek dolarowych. Ponadto China's State Reserves Bureau (SRB) nie waha się skupować sporych ilości miedzi (wpływając tym samym na kurs), by osiągnąć i utrzymać zapasy na poziomie około 2 mln. ton.

W dłuższym terminie popyt na miedź z Chin powinien być wspierany poprzez inwestycje w sektorze odnawialnej energii i przez potrzebę zmniejszenia zanieczyszczenia w wielkich miastach. Bardzo szybko wzrasta w Chinach produkcja energii na farmach wiatrowych. Większość tej energii generowana jest poza miastami stąd zapotrzebowanie na miedź (kable energetyczne).

Na podstawie danych nasuwa się dość oczywisty wniosek, że proste przełożenie poziomów popytu i podaży na kurs miedzi po prostu nie istnieje. Podaż ani popyt nie wyjaśniają w sposób zadowalający zmian kursu. Widać na przykład, że od 2010 roku istnieje ciągły deficyt na rynku miedzi (popyt przewyższa podaż). Mimo to w latach 2011-2015 kurs spadał. Natomiast w roku 2010 wzrósł i wiele wskazuje na to, że w 2016 też tak się stanie. Jednak dla skonstruowania modelu bardziej precyzyjnie wyjaśniającego zmiany kursu miedzi dane te, nawet zweryfikowane, są dalece niewystarczające. Natomiast dane szacunkowe dotyczące przyszłości są tak dalece niepewne, że użycie ich w modelu budzi dość poważne zastrzeżenia. Próba zbudowania modelu prognozującego kurs miedzi w perspektywie 5 miesięcy wymagała użycia dodatkowo takich danych, jak: wielkość produkcja kabli energetycznych, prętów i rur instalacyjnych z miedzi i innych metali nieżelaznych, różnego rodzaju urządzeń elektronicznych, czy samochodów.


Źródło: pl.investing.com

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012