27 maja 2018 r.
Nawet w obrocie złomem można wygrać z fiskusem

Nie jest to jednak niemożliwe, o czym świadczy kilka zeszłorocznych rozstrzygnięć organów skarbowych i sądów. Wspólny mianownik w tych sprawach? Towar faktycznie był, a podatnik sprawdzał swoich kontrahentów przed zawarciem transakcji. Czasem jednak i to nie wystarczy. Liczą się również specyficzne okoliczności danej sprawy.

Jako przykład niech posłuży spółka działająca w branży złomowej. Okazało się, że  istotne znaczenie miało to, że prowadzi taką działalność od prawie 30 lat.

Urząd kontroli skarbowej zakwestionował jej odliczenie z ponad 100 faktur. Urząd uznał, że są puste, a spółka nie dochowała należytej staranności, ponieważ jej pracownicy i członkowie zarządu nie potrafili po sześciu latach podać szczegółów kwestionowanych transakcji.Dyrektor izby skarbowej uchylił jednak decyzje UKS. Stwierdził, że spółka dochowała należytej staranności, o czym świadczyły min. podjęte przez nią środki ostrożności: gromadzenie dokumentów rejestrowych, wizytowanie niektórych kontrahentów. A upływ czasu usprawiedliwiał niemożność podania szczegółów transakcji.

W sprawach dotyczących dobrej wiary kluczowe znaczenie mają szczegóły odnoszące się do ludzi (pracowników, zarządzających, kontrahentów), jak i samej transakcji Przykładowo: data wejścia w posiadanie złomu, płatności, podjęte środki ostrożności, wprowadzone procedury i standardy. Czasami konieczne jest także wykazanie, że podatnik nie miał możliwości ustalenia, że jego kontrahenci uczestniczą w zorganizowanej grupie przestępczej.

 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012