24 czerwca 2018 r.
Ciesząc się z sukcesów pamiętajmy o zagrożeniach

„MH": Jaki był rok 2017? Jak Pan ocenia sytuację produkcyjno--ekonomiczną branży w Polsce? Minął również kolejny rok działalności Izby. Proszę o przybliżenie najważniejszych problemów z jakimi w tym czasie musiała się zmierzyć wasza organizacja.

K.Poznański: Miniony rok był dla całego przemysłu i gospodarki naszego kraju rokiem bardzo dobrym, rokiem wzrostów zamówień, produkcji, przychodów jak i zysków. Polska gospodarka jest wyraźnie we wzrostowej fazie cyklu koniunkturalnego. W całym 2017 roku jak podał Główny Urząd Statystyczny PKB wzrósł o 4,6 proc. To bardzo dobre informacje, które oczywiście przekładają się na wyniki firm przemysłu metali nieżelaznych.

Nie mamy jeszcze informacji dotyczących poszczególnych grup producenckich, ale z informacji które posiadam mogę powiedzieć, że zarówno w miedzi, cynku, ołowiu jak i aluminium wyniki wypracowane w roku ubiegłym będą na tyle dobre, by z optymizmem patrzeć w przyszłość. 

Jeżeli chodzi o działalność Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu to skupiała się ona głównie na działaniach związanych z uruchomionym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju programu Innorecykling, którego budżet wynosi 90 mln złotych. W latach poprzednich zabiegaliśmy o takowy program dla naszych członków i wielu z nich bierze w nim udział. Wydaje mi się, że jest to jeden z konkursów NCBiR o najszerszym spektrum tematycznym. Dofinansowanie w nim udzielane jest na realizację projektów, które obejmują badania przemysłowe i eksperymentalne prace rozwojowe albo eksperymentalne prace rozwojowe. O wsparcie mogły ubiegać się przedsiębiorstwa bądź konsorcja przedsiębiorstw, w których skład wchodzi co najmniej dwóch przedsiębiorców. Minimalna wartość kosztów kwali-fikowalnych projektu wynosiła 800 000           zł, zaś maksymalna wartość tych kosztów - 18 mln zł. Zakres tematyczny konkursu jest ogromny i obejmuje: recykling odpadów metali nieżelaznych i ich przerób, odpadów żelaza i stali oraz stopów, odpadów szkła, ceramiki, papieru 1      drewna, przy czym szczegółowa lista tematyczna samych zagadnień liczy ponad 80 pozycji.

Byliśmy także organizatorami lub współorganizatorami szeregu seminariów, spotkań i konferencji. Do najważniejszych zaliczyć trzeba polsko-niemieckie spotkanie handlowców i recyklerów w Krakowie, które zgromadziło ponad 230 osób z 7 krajów - Holandii, Belgii, Włoch, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Polski. Z roku na rok spotkania te cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Podczas konferencji zaprezentowaliśmy, można powiedzieć, rynkowy dorobek naszego przemysłu, tak by przedstawić partnerom naszych liderów tj. KGHM, ZGH Bolesław, Hutę Cynku „Miasteczko Śląskie", KGHM Metraco, Orła Białego, Alu-metal. Konferencji towarzyszyły wizyty studyjne w Orle Białym, ZGH Bolesław, Hucie Cynku „Miasteczko Śląskie" i Alumetalu.

W roku poprzednim nasze szeregi zasilili nowi członkowie: spółka El-trans z Chorzowa, Protechnika Łuków, Centrozłom Wrocław, Scholz Polska z Będzina oraz FAM-Techniki Odlewnicze z Chełmna.

Tak więc rok 2017 obfitował w wiele udanych przedsięwzięć, które dowodzą, że nasze środowisko się rozwija. Życzyłbym sobie, aby ten nowy rok był równie dobry.

„MH": Macie na swoim koncie sukcesy m.in. w wprowadzeniu tzw. odwróconego naliczania podatku VAT. Obecnie wiele mówi się o zmianie tego systemu, który uszczelnił system i wyeliminował nieuczciwych kontrahentów. Jak postrzega Pan wprowadzaną nowelizację podatkową - split payment? 

K.Poznański: Split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności w przypadku VAT wejdzie w życie później, aniżeli to przewidywał ustawodawca. Mamy więc kilka miesięcy więcej, aby się do tego przygotować. Data wejścia ustawy została przesunięta z 1 kwietnia na 1 lipca. Nowela ma doprowadzić do ograniczenia patologii polegającej na wyłudzeniach VAT z użyciem tzw. znikających podatników. Ma też zapewnić większe dochody podatkowe, pewność działalności gospodarczej i równość zasad konkurencji. Wprowadzone rozwiązania opierają się o zmianę technologii w systemie rozliczeń międzybankowych. Umożliwi ona podatnikowi zapłatę swojemu kontrahentowi faktury VAT w dwóch strumieniach finansowych: netto i VAT.

Kwota netto będzie dostępna dla kontrahenta w tradycyjny sposób bez ograniczeń, VAT zaś będzie wpływał na specjalnie dedykowane temu konto. Podatnik będzie miał ograniczone możliwości dysponowania znajdującymi się tam kwotami. Pieniędzmi z tego konta będzie można płacić VAT poddostawcom - także na specjalne konto - lub regulować zobowiązanie VAT w rozliczeniach z fiskusem.

Mechanizm ten będzie dobrowolny. Ustawa wprowadza system zachęt, który ma skłaniać przedsiębiorców do korzystania z niego, zwłaszcza w tych przypadkach, w których przedsiębiorca może mieć wątpliwości co do uczciwości swojego kontrahenta.

Jeżeli ustawa ta nie wprowadzi chaosu i nie powrócą na rynek nieuczciwi kontrahenci wyłudzający podatek i handlujący metalami po zaniżonych cenach to trzeba przyjąć tę ustawę i z nią nie polemizować. Zdaję sobie sprawę, że będzie trochę zawirowania i problemów, ale wierzę w to, że firmy branży metali nieżelaznych jak i recyklingu podołają temu. Nasi przedsiębiorcy uważają, że będzie to dla nich korzystne rozwiązanie, które zabezpieczy ich interesy.

„MH": Nowe regulacje podatkowe w kraju to tylko jedna ze zmian wchodzących w życie w 2018 roku. Czego mogą obawiać się przedsiębiorcy?

K.Poznański: Tak to prawda. Rok 2018 wprowadza szereg nowelizacji i zmian zarówno w krajowym jak i unijnym ustawodawstwie. Od maja nastąpi rewolucja w ochronie danych osobowych. Jedną z istotniejszych będzie wprowadzenie w życie prawa do bycia zapomnianym, co oznacza sporo nowych obowiązków, między innymi dla firm. Złamanie przepisów oznaczać może kolosalne kary, idące w miliony złotych. Europejskie rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO), które przyjęła także Polska, wzmocni ochronę prywatności obywateli.

Rewolucja w przepisach, której jesteśmy świadkami, następuje po ponad dwudziestu latach od uchwalenia dyrektywy 95/46/WE, będącej „matką" obecnych przepisów w całej Unii Europejskiej. Nowe przepisy wprowadzają bardzo dużo zmian, u podstaw legła bowiem zasada rozliczalności i obowiązek dokonywania szacowania ryzyka związanego z przetwarzaniem danych osobowych.

Będziemy jako Izba robić wszystko by przygotować naszych członków do wejścia w życie tego rozporządzenia. Tak by zabezpieczyć prawne interesy firm, by nie narażać ich na niepotrzebne problemy czy koszty.

„MH": Jak układa się współpraca i innymi podmiotami życia naukowego i gospodarczego?

K.Poznański: Najogólniej mówiąc dobrze. Staramy się by była ona prowadzona na zasadach partnerskich i przynosiła wymierne efekty dla dobra naszego przemysłu. Współpracujemy z innymi organizacjami samorządu gospodarczego, instytutami badawczo-rozwojowymi przemysłu metali nieżelaznych jak i uczelniami wyższymi. Jesteśmy też aktywnym członkiem organizacji międzynarodowych: BIR - Światowej Federacji Recyklingu Metali, EUROMETAUX - Europejskiej Federacji Producentów i Przetwórców Metali Nieżelaznych oraz EUROMETREC – Europejskiej Federacji Handlu i Recyklingu Metali Nieżelaznych.

Zostaliśmy powołani do reprezentacji interesów podmiotów gospodarczych będących naszymi członkami wobec administracji unijnej, państwowej i samorządowej. I tak też działamy dbając o rozwój przemysłu metali nieżelaznych, promując recykling metali, współdziałając w procesie tworzenia prawa gospodarczego poprzez opiniowanie jego zmian. Wraz z innymi organizacjami opracowujemy analizy i ekspertyzy branżowe w celu ochrona rynkowych interesów zarówno członków Izby, jak i całej branży. To nasze główne cele, z których jesteśmy rozliczani. Myślę, że robimy to na tyle dobrze, że jesteśmy doceniani.

Pamiętam jak w 2009 roku po połączeniu Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Polskiego Stowarzyszenia Recyklingu Metali było nas zaledwie 18 teraz w Izbie jest ponad 60 członków i prawie 100 branżowych partnerów. Liczby te pokazują jak w przeciągu niespełna 10 lat rozwinęliśmy się i jak jesteśmy postrzegani przez środowisko biznesowe. 

Blisko współpracujemy także z uczelniami. Przypomnę, że jesienią ubiegłego roku nowym dziekanem Wydziału Metali Nieżelaznych Akademii Górniczo-Hutniczej został prof. Tadeusz Knych, który jest orędownikiem wzmacniania przemysłu przetwórczego metali nieżelaznych, a zwłaszcza miedzi. Myślę, że jako Izba będziemy zacieśniać dotychczasową współpracę.

W trakcie przeobrażeń są instytuty badawcze, które mają zostać podporządkowane jednemu ministrowi.

Tak przynajmniej zakłada projekt ustawy o powołanie Narodowego Instytutu Technologicznego. W jego skład wejdzie kilkadziesiąt instytutów badawczych, które mają prowadzić badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinach priorytetowych dla polskiej gospodarki. Jesteśmy jako Izba partnerem dla Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w zakresie wprowadzania tych zmian, które dotyczyć będą także Instytutu Metali Nieżelaznych w Gliwicach, z którym dotychczasowa współpraca układa się bardzo dobrze. Jesteśmy razem z Instytutem i Stowarzyszeniem Inżynierów i Techników Metali Nieżelaznych współorganizatorami VIII Forum Metali Nieżelaznych, które odbędzie się w dniach 21-23 lutego w Krakowie. Przez trzy dni poruszać będziemy szereg problemów zarówno w zakresie wyzwań technicznych i technologicznych jak i strategii rozwoju i wyzwań stojących przed tym przemysłem. Serdecznie zapraszam na to spotkanie.

„MH": Jakie Widzi Pan zagrożenia dla przemysłu metali nieżelaznych w 2018 roku.

K.Poznański: Rynek globalny na jakim działa przemysł metali nieżelaznych zawsze niesie ze sobą ryzyko, choćby te związane z notowaniami metali na giełdach. Jednak moim zdaniem dużym zagrożeniem dla całej gospodarki światowej są tzw. krypto waluty. Dziś najbardziej znaną jest bitcoin stworzony w 2009 roku przez Japończyka. Miał on zapewnić anonimowość oraz szybkie i tanie transakcje. Co zostało również zauważone przez przestępców. Wykorzystywali wiele różnych schematów i mechanizmów sprzedaży „usług". Cena bitcoinów zmienia się i może doprowadzić do poważnego kryzysu, podobnie jak np. w 2011 roku.

Oczywiście nadal pozostaje nierozwiązany problem odzyskiwania akcyzy z energii elektrycznej wykorzystywanej do procesów technologicznych i spór kiedy rozpoczyna się proces metalurgiczny. Niestety w roku ubiegłym pomimo wielu spotkań nie udało się nam tej kwestii rozwiązać.

Kolejna kwestia spędzającą nam sen z oczu jest polityka środowiskowa, czy klimatyczna Unii Europejskiej. Przez cały czas musimy trzymać rękę na pulsie, by proponowane zmiany nie doprowadziły do dodatkowych opłat, które i tak są już spore. Mam tu na myśli m.in. dyrektywę dotyczącą handlu emisjami EU ETS.

Pozostaje także kwestia coraz większego wpływu Chin na gospodarkę europejska jak i światową. Przypomnę, że Londyńska Giełda Metali jest własnością Chińczyków, którzy są znaczącym, jak nie najważniejszym graczem na rynku metali nieżelaznych. Póki co mamy wysokie notowania metali i oby utrzymały się ona jak najdłużej.

Kolejną sprawą są regulacje krajowe - prawo wodne oraz przyjęta w grudniu ubiegłego roku ustawa o rynku mocy, która ma zagwarantować bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej dla gospodarstw domowych oraz przemysłu. Co przyniosą te ustawy dla przedsiębiorców czas pokaże.

„MH": Jakie są najważniejsze wyzwania stojące przez Izbą?

K.Poznański: Zamierzamy bardzo aktywnie działać na rzecz wprowadzenia kolejnego programu Innowacyjne Aluminium, który pozwoliłby firmom z branży aluminiowej na pozyskanie środków finansowych na zrealizowanie nowych inwestycji. W listopadzie ubiegłego roku wraz z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju zorganizowaliśmy w Warszawie Konferencję „Inteligentne innowacje w przemyśle aluminiowym". Jej celem było pokazanie jak można stworzyć w najbliższych latach od 2 000 do 3 000 miejsc pracy w badaniach i rozwoju w polskim przemyśle aluminiowym. Jak mówił jeden z prelegentów: konsumpcja wyrobów walcowanych z aluminium w Europie wynosi obecnie rocznie około 5 mln ton i rośnie średnio do 5 proc. rocznie. Wzrosty stymulowane są silnym rozwojem zastosowań wyrobów walcowanych w transporcie. Spowodowane jest to głównie potrzebą obniżenia emisji dwutlenku węgla poprzez obniżenie masy samochodów, budowę samochodów hybrydowych i elektrycznych. To pokazuje jak ważne jest wsparcie tego przemysłu m.in. poprzez programy badawcze finansowane przez państwo.

Będziemy organizować również konferencje i wydarzenia dotyczące circular economy. Koncepcja obiegu zamkniętego jak najbardziej wpisuje się w działania proekologiczne, gdyż zakłada minimalizację wpływu na środowisko tworzonych produktów poprzez taki wybór składników i projektowanie, który umożliwi powtórne ich wykorzystanie. Ten nowy model gospodarki, który można powiedzieć wdziera się do świadomości coraz większej liczby decydentów, opiera się na założeniu, że wartość produktów, materiałów i zasobów ma być utrzymywana w gospodarce tak długo, jak to możliwe, by w efekcie ograniczyć wytwarzanie odpadów do minimum.

W ocenie Komisji Europejskiej niektóre sektory borykają się ze szczególnymi wyzwaniami w kontekście gospodarki o obiegu zamkniętym, ze względu na charakterystykę ich produktów i łańcuchów wartości, ich ślad środowiskowy, a także nierzadko zależność od materiałów spoza Europy. W efekcie wyszczególniono pięć obszarów priorytetowych wymagających szczególnego podejścia. Są to: tworzywa sztuczne, odpady spożywcze, surowce krytyczne, odpady z budowy i rozbiórki, biomasa i bioprodukty.

Tak więc wyzwań jak i pracy przed nami bardzo dużo. Jestem przekonany, że im podołamy.

„MH": Jak Pan ocenia perspektywy rozwojowe roku 2018 w skali gospodarki i przemysłu metali nieżelaznych?

K.Poznański: Rynek rozpoczął rok 2018 z dużym dynamizmem. Firmy nie odczuły spowolnienia jakie często bywało w I kwartałach roku. Myślę, że jest to dobry prognostyk na kolejne miesiące roku, choć trzeba pamiętać o zagrożeniach, choćby ze strony spekulacji cenami metali nieżelaznych czy walut, a nawet kryptowalut.

Chciałbym, by ta stabilna sytuacja na rynku utrzymała się co najmniej przez te 12 miesięcy bieżącego roku z tendencją wzrostową. Mam nadzieję, że czynniki pozagospodarcze nie wpłyną na postrzeganie naszego kraju w Europie i na świecie. Rząd ma instrumenty finansowe, by kreować politykę gospodarczą, a złotówka nie jest walutą wirtualną, ani też nie jest poddana reżimowi unijnemu. Z drugiej strony przy dużych wahaniach walutowych niepokój odczuwają inwestorzy zagraniczni, którzy mają według szacunków ponad 2 biliony złotych w różnych inwestycjach. Dziś wartość złotego jest realna i nie powinno się to zmienić, więc nie ma też zagrożenia odpływu inwestorów zagranicznych.

Podsumowując rok poprzedni był rokiem bardzo dobrym, a rok 2018 mam nadzieje będzie jeszcze lepszy.

„MH": Bardzo dziękuję za interesującą rozmowę.

Rozmawiał: Przemysław Szwagierczak

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012