Shadowbox.init();
3 grudnia 2021 r.
Baterpol S.A. - zadowalające i optymistyczne wyniki

„MH": Panie Prezesie! Trwają podsumowania I półrocza 2021, który dla wielu firm przemysłowych był okresem prosperity. Jak w tych warunkach funkcjonuje spółka Baterpol?

T.Szyndler: Pomimo przewidywanego ryzyka wynikającego z pandemii COYID-19, budżet na 2021 rok został założony z myślą o ambitnych celach. Podsumowując I półrocze tego roku, mogę powiedzieć, że pomimo przeciwności losu, zrealizowaliśmy prawie wszystkie nasze cele i założenia. Korzystnym czynnikiem wpływającym na wyniki I półrocza Baterpol S.A. były niewątpliwie wysokie notowania ołowiu na London Metal Exchange. Ponadto, popyt na ołów rafinowany i stopy ołowiu utrzymywał się na wysokim poziomie, nie tylko w odniesieniu do roku ubiegłego, ale również w porównaniu do lat poprzednich. Wśród czynników niekorzystnie wpływających na wyniki finansowe, należy wymienić radykalny wzrost cen materiałów pomocniczych, energii, usług czy szeroko pojętych kosztów pracy. Wracając zatem do pytania - nie uznałbym tego okresu za „okres prosperity" Baterpolu, ale na pewno osiągnięte wyniki są zadowalające i optymistyczne.

„MH": Stałym problemem dla firm zajmujących się recyklingiem akumulatorów był niedobór surowca. Jak obecnie kształtuje się sytuacja w tym zakresie?

T.Szyndler: Problem z dostępnością naszego podstawowego surowca, tj. złomu akumulatorów kwasowo-ołowiowych, był i będzie występował. Mam tu na myśli ograniczoną ilość tego surowca w Polsce w odniesieniu do możliwości przetwórczych zarówno naszej spółki, jak i konkurencji.

„MH": Działalność Baterpolu należy do dziedzin newralgicznych społecznie, podlega surowym ocenom z uwagi na wpływ na środowisko. Jakie w związku z tym wynikają problemy?

T.Szyndler: Działalność Baterpolu prowadzona jest w dwóch lokalizacjach: Zakład Przerobu Złomu Akumulatorowego w Świętochłowicach zlokalizowany na terenie przemysłowym zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego i Zakład Ołowiu (siedziba spółki) zlokalizowany na terenach poprzemysłowych po HMN Szopienice, dla których takiego planu nie ma. Dla obu wymienionych wyżej lokalizacji spółka posiada odrębne Pozwolenie Zintegrowane, które wymagało dostosowania obu zakładów do BAT (najlepszych dostępnych technik) w odniesieniu do przemysłu metali nieżelaznych oraz zakładów przetwarzania odpadów. W konkluzjach BAT zawarto szczegółowe wymagania dotyczące prowadzenia procesów i ich nadzorowania. Bardzo duży nacisk położono na hermetyzację procesów i na ograniczenie emisji rozproszonych oraz uszczegółowienie emisji substancji i energii do środowiska.

Obecnym od lat i wciąż nasilającym się trendem regulacyjnym w prawodawstwie Unii Europejskiej jest systematyczne zaostrzanie przepisów i norm związanych z ochroną zdrowia i bezpieczeństwa pracowników. Rozważa się znaczące obniżenie NDS (Najwyższe Dopuszczalne Stężenie) ołowiu na stanowiskach pracy i DSB (Dopuszczalne Stężenie w Materiale Biologicznym) ołowiu we krwi pracowników. Jest to temat, z którym musimy się zmierzyć w najbliższym czasie.

 

 

 

 

Spółka posiada certyfikowany Zintegrowany System Zarządzania, obejmujący zarządzanie jakością, środowiskiem, bezpieczeństwem oraz higieną pracy. Przeprowadzane analizy i audyty potwierdzają, że prowadzimy działalność zgodnie z prawem, ale dopiero wykonanie zestawienia wszelkich uregulowań dotyczących spółki uświadamia nam ogrom zagadnień. Jest to kilkadziesiąt ustaw, nie licząc aktów wykonawczych.

 „MH": Unowocześnianie parku maszynowego i hermetyzacja procesów to bardzo ważne elementy strategii, szczególnie dla firmy takiej jak Wasza. Jakie w ostatnim okresie były prowadzone inwestycje?

T.Szyndler: Głównym celem bardzo kosztownych planów inwestycyjnych w spółce była szeroko rozumiana hermetyzacja procesów technologicznych oraz ograniczenie emisji rozproszonych. W ramach tych planów wybudowaliśmy między innymi namiarownię wsadów dla rafinacji ołowiu oraz oddaliśmy do eksploatacji myjkę kół samochodowych. Ponadto, przebudowaliśmy infrastrukturę drogową i magazynową Zakładu Ołowiu.

Ciągle pracujemy nad doskonaleniem naszych wyrobów pod kątem ich dostosowywania do zmieniających się potrzeb klientów. W tym jednak przypadku kluczowe nie są nakłady inwestycyjne, lecz wiedza metalurgiczna, doświadczenie naszej kadry technicznej oraz zaangażowanie całej naszej załogi.

„MH": Temat Gospodarki Obiegu Zamkniętego jest obecnie na porządku dziennym. Jak w ten trend wpisuje się spółka?

T.Szyndler: Spółka poprzez recykling złomu akumulatorów kwasowo-ołowiowych od początku istnienia realizuje ideę gospodarki o obiegu zamkniętym, która wpisuje się w europejskie i światowe trendy gospodarcze. Poprzez prowadzone procesy technologiczne odzyskujemy ok. 95 proc. składników akumulatora, a podstawowe wyroby - ołów oraz stopy ołowiu są wykorzystywane do produkcji nowych akumulatorów. Możemy zatem mówić o drugim życiu akumulatora. Spółka zamierza kontynuować ten kierunek, nieustannie pracując nad zwiększaniem efektywności i ograniczeniem wpływu na środowisko.

„MH": Wiele zakładów hutniczych boryka się z problemami kadrowymi. Niektóre podejmują własne inicjatywy -szkolenia, tworzenie klas patronackich w szkołach zawodowych. Czy ten problem dotyczy także Baterpolu?

 

 

T.Szyndler: Na przestrzeni ostatnich lat nie mieliśmy większych problemów kadrowych. W hutnictwie istnieje tzw. ciągłość pokoleniowa. Wieloletni pracownicy o ogromnym doświadczeniu sukcesywnie przekazują swoją wiedzę młodszym tak, aby przygotować ich do samodzielnego tworzenia. Problem jednak narasta z roku na rok szczególnie w aspekcie płacy i warunków pracy. Rotacja nowo-przyjętych jest duża, a ciężka, fizyczna praca przy ołowiu często zniechęca młodych ludzi do pozostawania w spółce na dłużej.

„MH": Jak Pan ocenia perspektywę rozwojową firmy? Jako menedżer ma Pan zapewne jej przyszłościową wizję. Proszę ojej przybliżenie.

T.Szyndler: Wszystko wskazuje, że gospodarka odpadowa ma duże perspektywy rozwoju. Zarówno szanse, jak i zagrożenia w znacznej mierze wiązać się będą z regulacjami prawnymi związanymi z prowadzeniem tego typu działalności. Mogą one jednocześnie przynieść nowe możliwości rozwoju oraz stworzyć utrudnienia i bariery, nie rozwiązując chociażby problemów środowiskowych.

Obecnie pojęcie „rozwój z planowaniem nowych wizji" należy zastąpić słowami „rozwój dla dostosowywania się do coraz to nowszych wyzwań i wymagań".

Z tego względu nasza przyszłościowa wizja prowadzenia firmy to ciągła realizacja wymagań i oczekiwań klientów z zapewnieniem jak najlepszych warunków pracy oraz poszanowaniem wszystkich aspektów środowiska i innych regulacj i prawnych.

„MH": Bardzo dziękujemy za bardzo interesującą rozmowę i życzymy spełnienia planów rozwojowych.

Źródło: Magazyn Hutniczy

















Copyright: IGMNiR 2009 - 2012